Wielki strach o Lewandowskiego. W Barcelonie alarmują przed meczem Polski
Na mecz Szwecja - Polska z niepokojem patrzy się nie tylko w kraju nad Wisłą. Strach, choć z zupełnie innych powodów, odczuwają również w Barcelonie. Chodzi oczywiście o Roberta Lewandowskiego, który z pewnością wyjdzie w pierwszym składzie. "Duma Katalonii" w ostatnich dniach otrzymała już jeden bolesny cios w postaci kontuzji kluczowego zawodnika. Kolejny taki może sprawić, że sytuacja z bardzo trudnej zmieni się w krytyczną.

"Wirus FIFA" zaatakował już Barcelonę. Kontuzji podczas meczu reprezentacji Brazylii doznał bowiem Raphinha, czyli absolutnie kluczowy zawodnik "Dumy Katalonii".
Raphinha będzie pauzował przez ok. 5 tygodni, a to oznacza, że ominą go oba mecze Ligi Mistrzów przeciwko Atletico i wiele ligowych potyczek. Dla drużyny Hansiego Flicka jest to ogromna strata. W tym czasie swoją szansę najpewniej dostanie Marcus Rashford - dla Anglika będzie to kluczowy czas w kontekście jego przyszłości.
FC Barcelona nie może pozwolić sobie na kolejne straty. Właśnie dlatego na mecz reprezentacji Polski ze Szwecją będzie patrzyła z wyjątkowym niepokojem.
Robert Lewandowski już teraz gra przecież w masce, co jest efektem złamania kości oczodołu. Ryzyko pogorszenia tego urazu w tym momencie jest niewielkie, ale jednak istnieje.
W Barcelonie boją się o zdrowie Lewandowskiego. Niepokój przed "finałem" ze Szwecją
Robert Lewandowski jako 38-latek, co oczywiste, jest narażony również na inne urazy. Bardziej niż młodzi zawodnicy. W meczu ze Szwecją kapitan z pewnością zacznie od 1. minuty.
Przed meczem Szwecji z Polską kataloński "Sport" pisze o "powodach do niepokoju podczas przerwy reprezentacyjnej w Barcy".
- Oczywiście niepokoi też sytuacja Roberta Lewandowskiego, który rozgrywa dwa niezwykle wymagające mecze, w których stawka jest naprawdę wysoka. Chodzi przecież o o awans na mistrzostwa świata. We wtorek rozegra on "finał" przeciwko drużynie Bardghjiego - Szwecji. Do tego dochodzi stres związany z rywalizacją i związane z tym zmęczenie, a wszystko to zaledwie kilka dni przed kluczowym meczem ligowym z Atlético i tuż przed ćwierćfinałową rywalizacją w Lidze Mistrzów - komentuje Sergi Capdevila ze "Sportu".
Oczywiście, Robert Lewandowski nie jest jedynym pilkarzem Barcelony naznaczonym ryzykiem. Swoje mecze towarzyskie rozegra jeszcze:
- Anglia (Marcus Rashford)
- Hiszpania (Lamine Yamal, Pedri, Pau Cubarsi, Fermin Lopez, Dani Olmo, Ferran Torres)
- Urugwaj (Ronald Araujo)
Jednak z nich wszystkich tylko Polak będzie rywalizował o tak wysoką stawkę.













