Wielki powrót Lewandowskiego, Szczęsny na bramce. To Hiszpanie napisali o Polakach
2 listopada FC Barcelona powróciła do swych zmagań w Primera Division po niedawnym przegranym "El Clasico" i zdołała powrócić na zwycięską ścieżkę, ogrywając Elche CF 3:1. Bramki "Blaugrany" niezmiennie bronił Wojciech Szczęsny, a swój wielki powrót po kontuzji zaliczył Robert Lewandowski. Tak Polaków po potyczce oceniły hiszpańskie media.

FC Barcelona nie zdołała pokonać swych największych rywali z Realu Madryt na wyjeździe - 26 października, podczas słynnego "El Clasico", to "Królewscy" cieszyli się z triumfu 2:1 i odskoczenia "Dumie Katalonii" w tabeli na pięć punktów.
Podopieczni Hansiego Flicka tym samym łaknęli prędkiego powrotu do wygrywania - i swój cel osiągnęli oni w niedzielny wieczór, kiedy to pokonali zespół Elche CF na Estadi Olimpic Lluis Companys.
Z perspektywy polskich sympatyków futbolu najistotniejsze były tu dwa wątki. Po pierwsze, mimo plotek dotyczących rychłego powrotu Joana Garcii, "jedynką" Barcelony pozostał Wojciech Szczęsny. Po drugie po raz pierwszy od trzech tygodni na murawie pojawił się Robert Lewandowski, który ostatecznie wyleczył kontuzję mięśnia dwugłowego.
Sprawdzian dla Szczęsnego, Lewandowski jako "killer". Hiszpańskie media oceniły Polaków
"Tek" i "Lewy" naturalnie po końcowym gwizdku zostali podobnie jak reszta ich kolegów z FCB ocenieni za swoją grę przez hiszpańskich dziennikarzy. Noty wystawił im m.in. German Bona ze "Sportu".
"Rafa Mir wyprowadził go z meczowego komfortu tuż przed przerwą" - padło m.in. w kwestii Szczęsnego i jedynej puszczonej przez niego bramki. "Następnie musiał stawić czoła dwóm kolejnym zagrożeniom ze strony napastnika z Murcji. Przy pierwszym strzale wsparła go poprzeczka, a przy drugim popisał się kluczową interwencją, która skierowała piłkę na słupek" - wskazał autor, który dał bramkarzowi "szóstkę" w dziesięciostopniowej skali.
"Spróbował szczęścia strzałem z półobrotu. 'Killer' powrócił z zamiarem odzyskania strzeleckiej formy" - padło z kolei w kwestii Lewandowskiego, który również został wynagrodzony za swe starania "szóstką". Warto nadmienić, że napastnik znalazł się na boisku dopiero w 74. minucie.
Swoimi spostrzeżeniami odnośnie Polaków podzielił się też Xavier Munoz z "Mundo Deportivo". "Docenia liczbę rozegranych meczów, co pokazał w 'El Clasico'. Bramka Rafaela Mira była nie do obrony. W zamian za to popisał się kilkoma dobrymi interwencjami, a gdy jego działania nie wystarczyły, wsparły go słupek i poprzeczka" - napisał ws. "Szczeny".
"Kolejny napastnik wrócił po kontuzji, zwiększając opcje niezbędnej rotacji w drużynie Barcelony, wciąż wykazującej oznaki dalekiej od szczytowej formy fizycznej" - padło z kolei w kontekście "RL9".
FC Barcelona wraca do gry w Lidze Mistrzów. Niebawem starcie z Clube Brugge
FC Barcelona swój kolejny mecz rozegra 5 listopada o godz. 21.00 mierząc się w ramach fazy ligowej Ligi Mistrzów z Clube Brugge. Jeśli zaś mowa o Primera Division, to "Blaugrana" następne starcie zagra tu 9 listopada o godz. 21.00 przeciwko Celcie Vigo. W dalszej perspektywie pozostają potyczki z Athletikiem Bilbao oraz londyńską Chelsea.












