Reklama

Reklama

Wielki dzień dla Roberta Lewandowskiego. To już dzisiaj

Na ten moment Robert Lewandowski czekał przez całą swoją karierę. W końcu - jako pierwszy Polak w historii - snajper Bayernu Monachium odbierze upragnionego Złotego Buta, którego wywalczył sobie w poprzedniej kampanii. Ceremonia odbędzie o 14.00 w klubowym muzeum mistrza Niemiec, w którym "Lewy" ma już zagwarantowane honorowe miejsce po wsze czasy.

Lewandowski był blisko zgarnięcia Złotego Buta już w sezonie 2019/20. Wtedy to do ostatniego meczu w sezonie walczył o trofeum z późniejszym zwycięzcą - Ciro Immobile. Włoch strzelił wówczas w barwach Lazio 36 goli (siedem z nich zdobył w pięciu ostatnich meczach), wyprzedzając Polaka o dwa trafienia.

Snajper Bayernu mógł poczuć się skrzywdzony. Z racji tego, że Bundeslidze gra 18, a nie jak w Serie A (oraz innych topowych ligach) 20 ekip, "Lewy" miał do rozegrania cztery mecze mniej, co stanowi gigantyczne utrudnienie w walce z rywalami z Włoch, Francji, Anglii i Hiszpanii. Zamiast narzekać, Lewandowski odpowiedział jednak na niepowodzenie w najlepszy możliwy sposób - zamykając wszystkim usta w kolejnej kampanii.

Reklama

Robert Lewandowski już dziś odbierze Złotego Buta

Wciąż trudno bowiem ubrać w słowa to, czego "Lewy" dokonał w minionym sezonie, bijąc legendarny rekord Gerda Muellera. Najlepiej podsumowała to niezwykła radość Polaka, który pokonał Rafała Gikiewicza w końcówce wieńczącego rozgrywki Bundesligi meczu z Augsburgiem.

Od teraz z historycznym sezonem Lewandowskiego będzie mógł kojarzyć się jeszcze jeden obrazek, przedstawiający Polaka ze Złotym Butem w rękach. "Lewy" w końcu odbierze wywalczone trofeum we wtorek o godzinie 14.00 w klubowym muzeum Bayernu Monachium. Warto zaznaczyć, że Lewandowski jest pierwszym Polakiem, który otrzyma tę nagrodę, przyznawaną już od 1968 roku.

33-latek jest na dobrej drodze, by w tym sezonie obronić to wyjątkowe trofeum. Jeśli weźmiemy pod uwagę piłkarzy z pięciu najsilniejszych lig europejskich (angielskiej, niemieckiej, hiszpańskiej, włoskiej i francuskiej) - u których w rankingu liczba bramek mnożona jest razy dwa - nasz reprezentant jest liderem klasyfikacji obejmującej obecną kampanię. Zajmuje jednak pierwszą lokatę z ex aequo z Erlingiem Haalandem, z którym - jak się wydaje - stoczy pasjonujący bój o koronę króla strzelców Bundesligi.

Czołówka klasyfikacji Złotego Buta 2021/22 (piłkarze z lig TOP 5):

1. Robert Lewandowski (Bayern Monachium) Erling Haaland (Borussia Dortmund) - 7 bramek, 14 punktów

2. Karim Benzema (Real Madryt) - 6 bramek, 12 punktów

3. Vinicius Junior (Real Madryt) oraz Ciro Immobile (Lazio) - 5 bramek, 10 punktów

Regularność "Lewego" w strzelaniu goli jest w ostatnim czasie oszałamiająca. Polak kontynuuje w barwach Bayernu serie 19 meczów okraszonych golem. Ostatnie spotkanie mistrza Niemiec, w którym Lewandowski nie zdobył bramki, choć przebywał na boisku, miało miejsce 11 lutego. Był to finał klubowego mundialu.

Na taką serię mogę pozwolić sobie tylko wybitne jednostki, najlepsi napastnicy świata. A Lewandowski jest jednym z nich, o czym świadczy między innymi Złoty But, który trafi do jego rąk.

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje