Ważą się losy Lewandowskiego, a to nie wszystko. Ruch Barcelony, pięć lat kontraktu
FC Barcelona niebawem zakończy sezon 2025/2026 - i wówczas zarządowi klubu nie pozostanie nic innego, jak podopinać kwestie kontraktowe, zarówno te dotyczące obecnych zawodników "Blaugrany", jak i potencjalnych nowych graczy. Na tapecie więc jest chociażby sprawa przyszłości Roberta Lewandowskiego, a równocześnie mają już toczyć się dość zaawansowane rozmowy dotyczące Alessandro Bastoniego - i Hiszpanie bez dwóch zdań żyją już tym możliwym hitem.

FC Barcelona zmierza w tym sezonie jak na razie po podwójną koronę - po sięgnięciu po Superpuchar Hiszpanii na początku roku teraz jest blisko zatriumfowania w rozgrywkach Primera Division - można rzec, że na ten moment tylko prawdziwa piłkarska katastrofa mogłaby odebrać im tytuł.
Tym samym już niebawem włodarze klubu - niezależnie od końcowych rozstrzygnięć w La Lidze - już niebawem będą mogli się w pełni skupić na kwestiach kadrowych. Na tym polu zaś z pewnością zadzieje się w najbliższych tygodniach naprawdę wiele.
Barcelonę czeka kadrowa rewolucja? Lewandowski blisko odejścia, Bastoni coraz bliżej przybycia
Języczkiem u wagi jest tu chociażby sprawa dalszej przyszłości Roberta Lewandowskiego, który miał otrzymać pewną propozycję prolongaty umowy od "Blaugrany", ale wiele wskazuje na to, że Polak ostatecznie zmieni barwy.
Do tego dochodzi opcja związana z Alessandro Bastonim (obecnie grającym dla Interu Mediolan), który miałby zdecydowanie wesprzeć linię defensywną FCB - temat Włocha trafił na okładkę wtorkowego wydania "Mundo Deportivo". "Drzwi otwarte" - głosi tytuł z pierwszej strony.
W redakcji "MD" wątkowi defensora przyjrzał się bliżej dziennikarz Ferran Martinez. "Chociaż umowa Barca - Bastoni jest uważana w Italii za przesądzoną, rzeczywistość jest taka, że zarówno kataloński klub, jak i przedstawiciele włoskiego reprezentanta twierdzą, że wszystko nadal zależy od ostatecznej zgody Hansiego Flicka" - stwierdza autor.
Jednocześnie podaje on, że obie strony rozmawiają o pięcioletnim kontrakcie, a sam Bastoni wychodzi naprzeciw "Dumie Katalonii" przychylając się do tego, by wszelkie ustalenia dotyczące jego zarobków wpisywały się w ramy Finansowego Fair Play. Kwota, którą mieliby zaś otrzymać "Nerazzurri" za swoją gwiazdę miałaby zamknąć się ostatecznie na poziomie 70-80 mln euro.
Bastoni niebawem może świętować triumf w Serie A i Pucharze Włoch
Alessandro Bastoni i jego koledzy z Interu tymczasem - podobnie jak "Barca" - wciąż mają szansę na podwójną koronę w obecnej kampanii, choć akurat oni nie są jeszcze pewni ani jednego trofeum. 21 kwietnia podopieczni Cristiana Chivu zagrają w półfinale Pucharu Włoch z Como, potem zaś czekać ich będzie pięć ostatnich potyczek w Serie A. Zespół ze Stadio Giuseppe Meazza lideruje tu tabeli z przewagą 12 pkt nad drugim Milanem, więc scudetto jest dosłownie o krok.












