W połowie meczu Hiszpanie jasno o Lewandowskim. Już go nazwali. I taka ocena
W niedzielę FC Barcelona podjęła na własnym obiekcie Rayo Vallecano. Spotkanie w pierwszym składzie rozpoczął Robert Lewandowski. Polak nie miał zbyt wiele szans, o czym świadczy zaledwie 10 kontaktów z piłką. Jeszcze w przerwie spotkania hiszpańskie media oceniły jego grę i wystawiły mu notę. W tej kwestii nic się nie zmieni, bowiem Polak zakończył swój udział po 45 minutach. Nie zabrakło również ważnej nowiny.

Po imponującej wygranej aż 7:2 w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Newcastle Barcelona przystąpiła do walki o kolejne ligowe punkty. W niedzielę na Camp Nou podjęła Rayo Vallecano. Spotkanie to wbrew przewidywaniom hiszpańskich mediów od pierwszego gwizdka po raz trzeci z rzędu rozpoczął Robert Lewandowski.
Polak we wspomnianym starciu strzelił dwa gole i zaprezentował się całkiem nieźle. Można było liczyć, że w niedzielę powiększy swój dorobek strzelecki o kolejne trafienia. Rayo postawiło Barcelonie jednak twarde warunki. Do przerwy tablica wyników wskazywała 1:0 dla gospodarzy po trafieniu Ronalda Araujo.
Na murawie problemy miał także Robert Lewandowski. Polski napastnik zaliczył tylko 10 kontaktów z piłką i właściwie nie miał klarownej okazji, by wpisać się na listę strzelców. Co więcej, po 45 minutach zakończył swój udział w spotkaniu, a jego miejsce zajął Ferran Torres. Tuż po kończącym połowę gwizdku arbitra w Hiszpanii pojawiły się oceny piłkarzy.
Wśród nich nie zabrakło właśnie 37-latka. Zdaniem "Mundo Deportivo" trzecie spotkanie z rzędu w podstawowym składzie, to znak, że to właśnie nasz reprezentant wygrał rywalizację o pierwszy skład z Ferranem Torresem. Co ciekawe, został nazwany "bezprecedensowym".
- Trzeci z rzędu start w pierwszym składzie, można to zinterpretować jako wiadomość od Flicka w końcówce sezonu. Numer "9" nie miał ani jednej szansy na strzał - dodaje dziennik.
Lewandowski na "piątkę". Tak ocenili Polaka
Do tego kilka słów Polakowi poświęciła również popularna "Marca". Ta w skali dziesięciostopniowej wystawiła napastnikowi "piątkę". W uzasadnieniu czytamy, że doświadczony gracz po rywalizacji z angielskim klubem wrócił do "dyskretnej" wersji siebie. Nie brakuje wspomnienia o miejscu w składzie.
- Polak pozostał w jedenastce i wydaje się, że na tym etapie sezonu wygrał rywalizację z Ferranem Torresem, który ma cztery mecze jako rezerwowy. Lewandowski zdobył dwie bramki przeciwko Newcastle, ale dziś po południu wrócił do bardziej dyskretnej wersji - czytamy.
Aktualnie Barcelona wygrywa 1:0. Przypominamy, że Lewandowski po pierwszej połowie został zmieniony przez Ferrana Torresa.
















