W nocy Lewandowski się o wszystkim dowiedział. To byłby koszmar, ważą się losy
Tylko jedna kolejka fazy ligowej Ligi Mistrzów pozostała do rozegrania. Niektóre kwestie związane z awansem lub brakiem awansu do kolejnej części rozgrywek są już znane. Wiadomo m.in., że FC Barcelona ma zapewniony udział w 1/8 finału. Jednak w nocy z środy na czwartek Robert Lewandowski i jego koledzy z Barcelony dowiedzieli się, z kim mogą mierzyć się w tej fazie rozgrywek. I co najmniej część wiadomości jest wręcz koszmarna.

Trwający sezon Ligi Mistrzów jest zupełną nowością dla zawodników i kibiców. Format elitarnych rozgrywek, ale i również innych europejskich zmagań został zmieniony. Zrezygnowano z grup i stworzono fazę ligową. Na progu zakończenia tego etapu Champions League wiadomo jedno, do ostatniej kolejki będzie niebywale ciekawie i już teraz z udziału w rozgrywkach mogą pożegnać się wielkie kluby. Nie dotyczy to jednak FC Barcelona.
Zespół prowadzony przez Hansiego Flicka być może nie najlepiej zaczął Ligę Mistrzów, ale z każdym kolejnym meczem się rozkręcał. Barcelona pokonała m.in. Bayern Monachium, Borussię Dortmund, czy w ostatniej kolejce Benfikę Lizbona. Wszystko to sprawiło, że na kolejkę przed zakończeniem fazy ligowej Barcelona jest pewna awansu do 1/8 finału i do ostatniego meczu może podejść z nieco większym spokojem.
FC Barcelona zna potencjalnych rywali w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Fatalny scenariusz możliwy
W tabeli może dojść jeszcze do wielu roszad i nic nie jest przesądzone na ten moment, ale obecnie Barcelona zajmuje drugie miejsce, a to oznaczałoby, że w 1/8 finału Ligi Mistrzów mogłaby się zmierzyć ze zwycięzcą meczów drużyn z 17. i 18. lokaty albo z 15. i 16. Mogłoby się wydawać, że zespoły z tak odległych lokat powinny być dla Dumy Katalonii zespołami słabszymi. Nic bardziej mylnego. Jeśli układ tabeli zostałby zachowany po ostatniej kolejce, jeden scenariusz byłby wręcz koszmarny.
Jak widać na symulacji, którą przedstawiło m.in. "Mundo Deportivo" fani Blaugrany podczas losowania musieliby mocno ściskać kciuki, żeby uniknąć w 1/8 finału dwóch potęg. W chwili obecnej parę z miejsc 17-18 tworzyłyby Juventus oraz Celtic Glasgow, a parę z miejsc 15-16... Bayern Monachium i Real Madryt. Byłoby więc 75 procent prawdopodobieństwa, że Barcelona już w 1/8 finału trafiłaby na europejską potęgę.
Bo i Juventus i Bayern i Real to zespoły, które byłyby bardzo trudnymi rywalami dla podopiecznych Flicka. Co prawda Barcelona wygrała z Bayernem i dwukrotnie ograła już Real, ale nie byłby to argument przed ewentualną rywalizacją w Lidze Mistrzów. W stolicy Katalonii mają więc zapewne nadzieję, że w tabeli Champions League dojdzie jeszcze do sporych zmian i rywal w 1/8 finału będzie zdecydowanie łatwiejszy.
Zobacz również:














