W Hiszpanii huczy po popisie "Lewego". Strzelał jak natchniony. "Zabójcza siła"
Już w migawkach z czwartkowego treningu było widać, że Robert Lewandowski całkiem zapomniał o niedawnej kontuzji. A świetną dyspozycję potwierdził spektakularnie w niedzielny wieczór. W wyjazdowym starciu z Celtą Vigo, wygranym 4:2, ustrzelił pierwszego w tym sezonie hat-tricka. Hiszpańskie media biją przed Polakiem głębokie pokłony.

- Vigo zawsze było dla nas trudnym miejscem - przypomniał Robert Lewandowski, cytowany przez madrycki dziennik "As". - Po czwartej bramce graliśmy z większym spokojem. Teraz mamy dwa tygodnie na przerwę, ale po powrocie będziemy grać znacznie lepiej. Flick zapytał mnie, czy potrzebuję odpoczynku, ale powiedziałem mu, że nie. Czułem się dziś świetnie, jestem bardzo szczęśliwy.
Polak dwukrotnie trafił do siatki przed przerwą - w 10. i 37. minucie. Najpierw wykorzystał rzut karny, potem sfinalizował z pięciu metrów centrę Marcusa Rashforda. To był pierwszy dublet RL9 od połowy września. Ale jak się miało okazać, "Lewy" na tym nie poprzestał.
Lewandowski bohaterem weekendu w La Liga. "Widać, jak Barcelona za nim tęskniła"
Po zmianie stron Polak skierował piłkę do siatki głową, ustalając wynik spotkania na 4:2 dla mistrzów Hiszpanii.
"Zwycięstwo Blaugrany ma jedno imię: Robert Lewandowski. Polski napastnik, wracając do podstawowego składu, strzelił trzy gole, udowadniając, że wciąż ma ogromną moc. Teraz widać, jak bardzo Barca tęskniła za nim w niektórych meczach" - pisze "Marca"
"To była potężna Barca w ataku. Zdecydowana i zabójcza. Taka, jaką Flick pokazał nam w zeszłym sezonie. I taka, która zachwyciła wszystkich, zdobywając trzy trofea" - czytamy w "Mundo Deportivo".
Kataloński "Sport" komentuje spotkanie w podobnym tonie: "Zabójcza siła Lewandowskiego. Wymarzony powrót do podstawowego składu. Zdobył fenomenalny hat-trick i dał jasno do zrozumienia Hansiemu Flickowi, że niezależnie od tego, jak bardzo kwestionowane są jego występy czy wiek, zawsze zdolny jest do wszystkiego".
Lewandowski wrócił do wyjściowej jedenastki po ponad miesiącu przerwy. W dziewięciu ligowych występach zdobył siedem bramek. W klasyfikacji strzelców zrównał się z wiceliderem Julianem Alvarezem. Prowadzi z 13 trafieniami Kylian Mbappe.
To był 50. mecz Flicka w La Liga. Dzięki wygranej "Blaugrana" wróciła na pozycję wicelidera. Do otwierającego tabelę Realu Madryt traci trzy punkty.













