Robert Lewandowski ma za sobą jeden z najlepszych występów w biało-czerwonych barwach od lat. Kapitan polskiej kadry zaliczył nieprawdopodobnego hat-tricka, otwiera się w nowym oknie zapoczątkowanego idealnie wykorzystanym rzutem karnym, a ostatecznie reprezentacja Polski wygrała 6:0 z Rumunią w meczu trzeciej kolejki fazy grupowej Ligi Narodów. Kibice obecni na trybunach Stadionu PGE Narodowego nie kryli euforii, a po zakończonym meczu powróciła nadzieja na to, że podopieczni Jana Urbana na jednym wygranym meczu nie poprzestaną.
Po zakończonym meczu wielu ekspertów skupiło się właśnie na Robercie Lewandowskim. Jeszcze kilka tygodni temu bowiem pojawiały się głosy sugerujące, że kapitan powinien zrezygnować z dalszych występów w narodowych barwach i dać szansę młodszym kolegom po fachu, by rozwinęli oni swoje skrzydła. Piątkowy popis 38-letniego snajpera pokazał jednak, że wciąż jest on w stanie wiele dać drużynie.
Wieść o popisach Lewandowskiego na murawie warszawskiego stadionu nie umknęła również Hiszpanom. Dziennikarze Mundo Deportivo zadedykowali byłemu graczowi FC Barcelona artykuł, w którym zachwycali się występem polskiego napastnika. "Lewandowski nie może przestać strzelać goli i zdobywa hat-tricka w meczu z Rumunią" - podkreślono już na wstępie. "Robert Lewandowski nigdy nie ma dość strzelania goli. W wieku 38 lat napastnik, który do zeszłego sezonu grał w Barcelonie, a obecnie w Chicago Fire w MLS, poprowadził Polskę do miażdżącego zwycięstwa 6:0 nad Rumunią w trzecim meczu Grupy 4 Ligi B Ligi Narodów, zdobywając hat-tricka , zapewniając swojej reprezentacji pierwsze zwycięstwo" - czytamy w dalszej części artykułu.
Lewandowscy szybko odnaleźli się w Stanach Zjednoczonych. A Hiszpania za nimi tęskni
Hiszpański futbol mocno odczuwa nieobecność Roberta Lewandowskiego w Barcelonie. Choć współpraca 38-latka z katalońskim klubem dobiegła końca już kilka miesięcy temu, w mediach społecznościowych stale przewijają się komentarze rozżalonych kibiców, którzy chcieliby, aby Polak powrócił do szeregów "Blaugrany". Tymczasem nasz kapitan zaaklimatyzował się już w Stanach Zjednoczonych i zalicza kolejne występy w barwach Chicago Fire.
W nowej rzeczywistości za oceanem szybko odnalazła się również jego małżonka, Anna Lewandowska. Trenerka fitness z początku szczerze wyznała, że obawia się zmian, które czekają ją i jej rodzinę po przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie jednak 38-latka szybko zaaklimatyzowała się w Chicago, nawiązała nawet kontakt z wybitnym polskim ultratriathlonistą, Jurandem Czabańskim, i wspólnie organizują oni otwarte treningi na terenie miasta.
Lewandowski na kadrze, a tu takie wieści od Anny. Oficjalnie ogłasza, otwiera się w nowym oknie












