Drużyna Chicago Fire po wznowieniu rozgrywek Major League Soccer pierwotnie nie mogła mówić o korzystnych dla siebie wynikach - najpierw uległa bowiem Interowi Miami, a potem przegrała też z New York City.
Na szczęście dla "Strażaków" nie doszło tu do dłuższej złej passy - przełamanie przyszło wraz z potyczką z Charlotte FC, którą CF wygrało 2:1. Potem zaś podopieczni trenera Gregga Berhaltera poszli za ciosem w jeszcze innych zmaganiach.
Była 92. minuta, trener nagle zwrócił się do Lewandowskiego. Wszystko nagrała kamera
W Chicago zupełnie inaczej niż w Barcelonie. Co za scena przed meczem Lewandowskiego
Mowa o Leagues Cup, w którym występują zarówno zespoły z MLS, jak i z ligi meksykańskiej. Tutaj Fire na dobry początek zagrało z Club Necaxa i zwyciężyło rywali 2:0. Do dość szczególnej sceny doszło przy tym tuż przed pierwszym gwizdkiem.
Już w momencie, gdy obie drużyny zaprezentowały się na murawie i pozowały do tradycyjnych zdjęć, trybuny SeatGeek Stadium... wciąż świeciły gigantycznymi pustkami. Wystarczy spojrzeć na to ujęcie zamieszczone na portalu X:
Oczywiście w kolejnych minutach sytuacja wyglądała już lepiej, ale nawet biorąc poprawkę na to i fakt, że mowa o grze w pucharze w środku tygodnia to całe to "zjawisko" bez dwóch zdań mogło przypomnieć Robertowi Lewandowskiemu, że atmosfera wokół meczów za Atlantykiem jest zgoła inna niż od tych w Barcelonie.
Chicago Fire kolejne rywalizacje w Leagues Cup rozegra 10 i 14 sierpnia, odpowiednio o godz. 02.00 i 03.00 według czasu polskiego. Rywalami klubu z "Wietrznego Miasta" będą Santos Laguna i Cruz Azul.











![Polskie siatkarki przegrały w półfinale ME. O brąz zmierzą się z Serbią [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9AYS4G0M3KLB-C401.webp)

