W Barcelonie alarmują przed meczem Malta - Polska. "Wielkie zmartwienie Lewandowskiego"
Mimo że losy naszej grupy eliminacji mistrzostw świata są już niemal przesądzone, to ostatni mecz Polaków z Maltą wzbudza emocje. "Biało-Czerwoni" walczą o pierwszy koszyk w losowaniu barażów. Gospodarze pozostawili wysoką murawę. Budzi to niepokój o zdrowie piłkarzy, na alarm biją nawet katalońskie media, troszczące się o środkowego napastnika Barcelony.

W poniedziałkowy wieczór reprezentacja Polski zakończy rywalizację w grupie eliminacji mistrzostw świata 2026. Jest już niemal jasne, że "Biało-Czerwoni" zajmą ostatecznie drugie miejsce, bo odrobienie 13 goli straty do Holandii w bilansie bramkowym jest nierealne. Podopieczni Jana Urbana muszą jednak wygrać z Maltą, by podtrzymać szanse na znalezienie się w pierwszym koszyku w losowaniu barażów.
W czwartek nasi piłkarze mieli okazję zapoznać się z murawą National Stadium (zwanego również Ta' Qali. Internet obiegło nagranie Dominika Wardzichowskiego pokazujące Roberta Lewandowskiego. Kapitan kadry wszedł na płytę boiska i natychmiast schylił się, by sprawdzić ręką jej poziom.
"Sport" mówi o murawie na Stadionie Narodowym Malty. Wyższe ryzyko urazu
Przekonał się, że trawa nie jest przystrzyżona na takiej wysokości jak na znacznej większości obiektów. Jest pozostawiona dłuższa, by utrudniać rozgrywanie futbolówki po ziemi. To stary numer Maltańczyków, ale historia futbolu zna wiele takich przypadków. Wysoką trawę na Estadio Santiago Bernabeu przed El Clasico z Barceloną kazał zostawiać Jose Mourinho, trener Realu Madryt w latach 2010-2013.
Wracając do rywali Polaków - manewr gospodarzy poniedziałkowej konfrontacji odbił się już echem nawet w Katalonii. Tamtejszy "Sport" obawia się, że ta sytuacja może wpłynąć na zdrowie "Lewego", które ostatnio było dość kruche. Dziennikarze serwisu podkreślili, że tak wysoka murawa zwiększa ryzyko odniesienia urazu.
Nieoczekiwane zamieszanie wstrząsnęło polską drużyną. Robert Lewandowski wykazał oznaki niezadowolenia i zaniepokojenia przed meczem
"Miał być rutynowy trening, a przyniósł powód do niepokoju. Napastnik Barcelony nie mógł ukryć swojego zaskoczenia, widząc nierówności boiska, zwłaszcza wysokość trawy, która wydaje się być źle utrzymana" - dodano.
Pierwszy gwizdek o 20:45. Oby temat murawy nie był tym głównym w rozmowach ekspertów i kibiców.













