Ujawniono, co powiedział sędzia w meczu Barcelony. Tą decyzją wywołał wielką burzę
W sobotę wieczorem FC Barcelona ograła 2:1 na wyjeździe Atletico Madryt. Bohaterem meczu został Robert Lewandowski, który strzelił gola... klatką piersiową. Spotkanie było bardzo emocjonujące, lecz kontrowersji nie brakowało. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy czerwoną kartkę otrzymał Gerard Martin. Po weryfikacji VAR została jednak anulowana. Teraz ujawniono, co przy tej sytuacji powiedział arbiter tego meczu.

Po szokującej porażce 1:2 Realu Madryt z Mallorcą FC Barcelona stanęła przed ogromną szansą powiększenia swojej przewagi w tabeli LaLiga do aż siedmiu "oczek". Aby tego dokonać ekipa Hansiego Flicka musiała jednak pokonać na wyjeździe Atletico Madryt. Spotkanie było bardzo emocjonujące, lecz finalnie "Duma Katalonii" wygrała 2:1.
Bohaterem meczu został Robert Lewandowski, który po wejściu z ławki rezerwowych zdobył gola klatką piersiową. W ten sposób zespół znacznie przybliżył się do wywalczenia drugiego z rzędu mistrzostwa Hiszpanii. Mimo to w trakcie rywalizacji nie brakowało kontrowersji.
Głośno było po zagraniu Nico Gonzaleza, który przeciął podanie gracza Barcelony... ręką. Wówczas otrzymał on jedynie żółtą kartkę, lecz kilka chwil później sfaulował Lamine Yamala, co poskutkowało bezpośrednią czerwoną kartką. Sędzia jeszcze większe wyzwanie miał na początku drugiej części spotkania. Wówczas stykową sytuację mieli Gerard Martin i Thiago Almada. Arbiter Mateu Busquets pokazał zawodnikowi "Barcy" czerwoną kartkę.
Po weryfikacji VAR doszło jednak do zmiany decyzji, a defensor skończył z żółtym kartonikiem na koncie. Dzień po meczu ujawniono zapis rozmowy sędziego VAR i głównego arbitra. Co ciekawe, za żółtą kartką był Melero Lopez, czyli główny sędzia VAR.
- Puszczę to od razu w dynamice, żebyś ocenił akcję. Moim zdaniem piłkarz Barcelony zagrał piłkę w normalny sposób, w naturalnym przebiegu gry. Najpierw zagrał piłkę, a potem doszło o naturalnego kontaktu z piłkarzem Atletico - mówił.
Bernal z żółtą kartką, sędzia uzasadnił. "Nadepnął rywala"
Na odpowiedź nie musieliśmy długo czekać. Zdaniem Busquetsa dynamika akcji była naturalna, a Martin nie mógł zachować się inaczej, przez co nie zdołał uniknąć kontaktu z rywalem. Z tego względu czerwony kartonik został anulowany, a po chwili skończyło się jedynie na żółtej kartce.
- Zawodnik Barcelony miał kontrolę nad piłką, zagrał ją, a potem nadepnął rywala w naturalnej dynamice akcji. Anuluję czerwoną kartkę i pokażę żółtą - powiedział Busquets.
Najbliższy mecz FC Barcelona rozegra w środę 8 kwietnia. Będzie to starcie... z Atletico Madryt, jednakże tym razem w ramach ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Pierwszy gwizdek na Camp Nou zaplanowany jest na godz. 21:00.














