Ujawniają ws. Lewandowskiego. Już głośno o transferowym hicie. Decyzja zapadła
Trwa czwarty, a zarazem ostatni sezon Roberta Lewandowskiego w FC Barcelona. W tym momencie wszystko wskazuje na to, że Polak ostatecznie opuści kataloński klub i przeniesie się do Stanów Zjednoczonych. W związku z odejściem Polaka "Duma Katalonii" podjęła już najważniejsze decyzje. "The Athletic" w swoim artykule opisuje, czego kibice mogą spodziewać się latem 2026 roku.

Stan na 5 marca 2026 roku jest jasny. Robert Lewandowski jest związany z FC Barcelona umową, która wygaśnie za 88 dni. Polski napastnik nadal nie podpisał nowego kontraktu i w tym momencie nic nie zapowiada tego, że tak się stanie.
Oczywiście, może jeszcze dojść do zwrotu akcji. Coraz trudniej jednak wyobrazić sobie sytuację, w której "Duma Katalonii" podejmuje decyzję o zaproponowaniu Polakowi nowej, zadowalającej dla niego umowy.
Wiele mówi się o tym, że jeśli Lewandowski miałby zostać w Barcelonie, musiałby zgodzić się na drastyczną obniżkę swojej pensji. Hiszpańskie media tę informację podawały kilkukrotnie. Prawdopodobieństwo, że Polak się na to zgodzi, jest raczej nikłe. Mowa bowiem o cięciu na poziomie ok. 50%.
Teraz sytuację w FC Barcelona związaną z przyszłością Roberta Lewandowskiego opisuje "The Athletic".
Dlaczego nie chcą zatrzymać Lewandowskiego? - pyta w jednym z nagłówków Pol Ballús. I od razu odpowiada
- Lewandowski w sierpniu skończy 38 lat, a Barcelona cieszyła się czterema wspaniałymi sezonami z polskim napastnikiem, ale całkowicie uzasadnione jest myślenie, że inni gracze muszą przejąć rolę weterana w dłuższej perspektywie - zwłaszcza że jego kontrakt dobiega końca - opisuje dziennikarz "The Athletic".
Sprawa nie jest jednak całkowicie rozstrzygnięta. Pozostaje małe prawdopodobieństwo pozostania Roberta Lewandowskiego na Camp Nou w zależności od tego, jak potoczy się kluczowa część sezonu. Ostateczna decyzja ws. przyszłości Polaka zostanie podjęta najpewniej na etapie ostatnich kolejek ligi hiszpańskiej.
FC Barcelona nie może pozwolić sobie na to, że w przypadku odejścia Roberta Lewandowskiego jedynym napastnikiem w zespole zostanie Ferran Torres, który na tej pozycji częściej zawodzi niż "dowozi". To oznacza, że "Duma Katalonii" wówczas będzie musiała ruszyć na polowanie na nowego napastnika.
I właśnie tutaj mamy konkretną decyzję klubu. Ta już zapadła i nie jest wielką tajemnicą. Wyborem numer "1" jako następca Roberta Lewandowskiego w FC Barcelona pozostaje Julian Alvarez. Sprowadzenie Argentyńczyka z Atletico Madryt latem będzie jednak ekstremalnie trudne ze względów finansowych.
W artykule "The Athletic" padają jeszcze inne nazwiska. Victor Osimhen z Galatasaray i Omar Marmoush z Manchesteru City (obaj mają po 27 lat) są brani pod uwagę jako alternatywy dla Argentyńczyka.
Padło również nazwisko Harry'ego Kane'a. Anglik został jednak odrzucony z listy opcji, ponieważ Barcelona nie chce inwestować wielkich pieniędzy w sprowadzenie napastnika po 30. roku życia.













