Ujawniają ws. Lewandowskiego. Jest decyzja po fatalnym występie w Anglii
W meczu z Newcastle United na St James' Park Robert Lewandowski nie pokazał się z najlepszej strony. Zdecydowanie nie było to spotkanie dla niego. Polak pozostał całkowicie odcięty od gry przez "Sroki" grające na bardzo wysokiej intensywności. Teraz katalońskie media podają, że Hansi Flick podjął ważną decyzję ws. Polaka. Chodzi o rewanżowe spotkanie na Camp Nou.

FC Barcelona wywiozła z St James' Park cenny remis 1:1. Wynik ten był zdecydowanie lepszy niż gra całej drużyny Hansiego Flicka. Gol z rzutu karnego Lamine'a Yamala w doliczonym czasie daje "Dumie Katalonii" dużo większe szanse na awans do ćwierćfinału.
Robert Lewandowski w tamtym spotkaniu przebywał na boisku przez 70 minut. W tym czasie oddał tylko jeden niecelny strzał na bramkę. Polak, który ze względu na swoją boiskową rolę musi mocno polegać na pomocy swoich kolegów ze skrzydeł i z pomocy, kompletnie zniknął.
Zanim FC Barcelona przystąpi do rewanżowego meczu z Newcastle United na Camp Nou, czeka ją ligowe starcie z Sevillą - również u siebie.
Katalońskie "Mundo Deportivo" podaje, że Hansi Flick podjął już decyzję dotyczącą rotacji swoimi zawodnikami w tym cyklu.
Flick zdecydował ws. Lewandowskiego. Polak będzie oszczędzany przed rewanżem w Lidze Mistrzów
Według Gabriela Sansa niemiecki szkoleniowiec w starciu z Sevillą posadzi na ławce Roberta Lewandowskiego. Możemy więc spodziewać się tego, że jego miejsce w ataku zajmie Ferran Torres - rywal Polaka, który w ostatnim czasie na boisku prezentuje się karykaturalnie. Dostanie więc szansę na to, by udowodnić, że nadal potrafi dać drużynie coś dobrego.
Robert Lewandowski w meczu z Sevillą odpocznie. Możemy więc spodziewać się tego, że w najbliższą środę przeciwko Newcastle United znów zagra od pierwszej minuty. FC Barcelona będzie musiała wygrać to spotkanie, jeśli chce awansować do 1/4 finału Ligi Mistrzów.
Polak nie będzie jedynym zawodnikiem oszczędzonym przez Hansiego Flicka w meczu z Sevillą. Według Gabriela Sansa na ławce usiądą również: Raphinha, który na St James' Park rozegrał bardzo złe spotkanie oraz Marc Bernal, który w drugiej połowie musiał opuścić murawę ze względu na przeciążenie.
Lewandowski nie będzie miał więc okazji, aby zrewanżować się na Sevilli za to, co wydarzyło się w rundzie jesiennej. Na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán Polak zmarnował rzut karny, a FC Barcelona przegrała tamten mecz aż 1:4.












