Trzy hat-tricki w trzech meczach. Rekord Lewandowskiego zagrożony, to musiałoby się stać
Sezon 2025/2026 zmierza ku końcowi - i w Bundeslidze w kwestii mistrzostwa wszystko jest już jasne, bowiem po drugi z rzędu i 35. w całej swej historii tytuł sięgnął Bayern Monachium. Pozostaje jednak inna niewiadoma - czy Harry Kane zdoła przebić rekord strzelecki Roberta Lewandowskiego z kampanii 20/21? W teorii to wciąż wykonalne, choć obecnie już wręcz abstrakcyjnie trudne.

Obecnie w Bundeslidze jesteśmy pewni na dobrą sprawę tylko jednego - mistrzem za sezon 2025/2026 został Bayern Monachium, który przypieczętował swój sukces już 19 kwietnia, triumfując wówczas 4:2 nad VfB Stuttgart.
To, jaki będzie jednak ostateczny układ drużyn tuż "za plecami" Bawarczyków wciąż pozostaje pewną zagadką, podobnie jak to, które trzy zespoły spadną na niższy piłkarski szczebel (choć np. ostatnie w tabeli Heidenheim może już w zasadzie uratować na dobrą sprawę tylko wycofanie się z rozgrywek któregokolwiek z konkurentów, na co, delikatnie rzecz ujmując, się nie zapowiada).
Jeśli mowa zaś o koronie króla strzelców, to tu też jest wszystko w zasadzie klarowne - Harry Kane liderujący klasyfikacji ma na ten moment 33 bramki, a drugi w zestawieniu Deniz Undav "zaledwie" 18. Anglik gra we własnej lidze - i teraz ma już przed sobą tak naprawdę zupełnie inny cel jako napastnik.
Harry Kane wciąż goni rekord Lewandowskiego. Potrzebuje odnotowania kuriozalnych liczb
32-latkowi brakuje bowiem dokładnie dziewięciu goli do tego, aby pobić rekord wszech czasów należący do Roberta Lewandowskiego, który w sezonie 2020/2021 w bundesligowych zmaganiach zdobył 41 trafień, wówczas przebijając zaś o jedno "oczko" wynik Gerda Mullera.
Sytuacja jest o tyle ciekawa, że rekord Mullera przetrwał blisko pół wieku, a Kane zagroził popisowi "Lewego" już po zaledwie kilku latach. Problem jest taki, że były lider Tottenhamu musiałby się obecnie już wspiąć na kosmiczny wręcz poziom.
Do końca bieżącej kampanii Bayern zagra jeszcze trzy mecze ligowe, więc jak łatwo wyliczyć numer dziewięć "Die Roten" musiałby pokonywać bramkarzy rywali z częstotliwością... trzech goli na spotkanie. To swoisty "hat-trick hat-tricków".
Ile takich potrójnych zdobyczy notował w ostatnich latach Kane? W samym bieżącym sezonie już trzykrotnie zdobywał on hat-tricka i to akurat z drużynami, które obecnie biją się o zagwarantowanie sobie gry w Lidze Mistrzów - mowa konkretnie o RB Lipsk, TSG Hoffenheim oraz VfB Stuttgart.
W sezonie poprzednim również "wykręcił" taką liczbę, a dwa lata temu, jako świeżo upieczony nabytek Bayernu, kończył rozgrywki z czterema hat-trickami na koncie. To jego osobisty rekord, porównywalny tylko z sezonem 16/17 w Tottenhamie, kiedy to także zaliczył "pakiet 4x3".
Jeśli spojrzeć na wyniki kapitana reprezentacji Anglii w szerszej perspektywie, to widać, że od czasu przenosin do Niemiec hat-tricki zaczęły zdecydowanie częściej się go imać, bowiem między 2018 a 2023 rokiem, a więc za czasów gry dla londyńskich "Kogutów" ani razu nie dobił do trzech goli w meczu.
Wracając do współczesności warto tu podjąć jeszcze jedną linijkę - w kampanii 25/26 napastnik Bayernu zaliczył ogrom dubletów, mając nawet dwa okresy, w których się one skumulowały w kolejnych meczach (w lutym tego roku oraz we wrześniu roku ubiegłego). To też bez dwóch zdań robi wrażenie.
Czy Kane zdoła więc tej wiosny wspiąć się na absolutny szczyt możliwości i zdobyć dziewięć goli w trzech meczach, by pobić rekord Lewandowskiego? Bądźmy szczerzy - to zadanie ekstremalnie trudne i wydaje się, że na ten moment prawie niewykonalne. Prawie...
Bundesliga. Bayern zakończy sezon w ciągu trzech kolejek
Bayern zagra w Bundeslidze w najbliższym czasie jeszcze trzy spotkania - 2 maja z Heidenheim (być może pieczętując wówczas jego spadek), 9 maja z VfL Wolfsburg oraz 16 maja z 1. FC Koln. Dopiero po tym ostatnim starciu będziemy mieć już wszystko wypisane czarno na białym.
(dane statystyczne w tekście za portalem StatMuse)












