Trener podgrzał ws. Lewandowskiego. Amerykańskie media znów żyją tematem Polaka
Tematem numer jeden w piłkarskich mediach w USA jest oczywiście zbliżający się wielkimi krokami mecz przeciwko Paragwajowi, jednak obok tego wszystkiego zrobiło się głośno… wokół Roberta Lewandowskiego. Sprawę właśnie podgrzał Gregg Berhalter, trener Chicago Fire, a jego wypowiedzi są szeroko cytowane. Padło wprost, że chce u siebie Polaka, a w domyśle - że w to wierzy.

Berhalter był gościem w popularnym programie dziennikarki Kay Adams - mającej swoją drogą polskie pochodzenie i dobrze mówiącej w naszym języku. Adams, żywo zainteresowana polską piłką jako zdeklarowana fanka Wisły Kraków, wykorzystała okazję, by obok pytań o mecz USA - Paragwaj, zadać kilka o Roberta Lewandowskiego. Berhalter nie miał zamiaru robić uników.
Adams: - Czy próbujesz ściągnąć do Chicago Lewandowskiego?
Berhalter: - Myślę, że nie jest tajemnicą, że pozostajemy w kontakcie z Robertem. To fantastyczny piłkarz. Uważamy, że wraz z Hugo Cuypersem stanowiliby świetny, wręcz czołowy duet w tej lidze. A czy to możliwe? Nigdy nic nie wiadomo, choć myślę, że wciąż jest jeszcze wiele do zrobienia... Osobiście bardzo podziwiam Roberta. Dla mnie to świetny piłkarz i jeden z najlepszych napastników w historii.
Akcje Chicago poszły lekko w górę?
Amerykańskie media są przekonane, że trener Fire nie mówiłby tak otwarcie o sprawie, gdyby nie był to element gry o Polaka - wysłania sygnału do świata, że determinacja po stronie Chicago jest ogromna.
I wydaje się, że akcje amerykańskiego klubu dziś stoją wyżej niż chociażby kilka tygodni temu. Preferowanym kierunkiem przez Roberta Lewandowskiego jest Arabia Saudyjska, jednak oprócz ogólnego zainteresowania ze strony trzech-czterech klubów, wciąż nie doszło do złożenia oferty. W przypadku Chicago możemy za to mówić o chęci finalizowania sprawy choćby jutro. Klub z MLS działa szeroko, bo do transferu namawia nie tylko piłkarza, ale także jego żonę. Nie jest tajemnicą, że Chicago Fire obiecało Annie pomoc w rozkręceniu biznesów na terenie USA. Problemem ze strony Lewandowskiego jest natomiast strefa czasowa. Z naszych informacji wynika, że napastnik wolałby jej uniknąć - podobnie jak dalekich podróży - ze względu na chęć regularnych podróży do Polski i do Hiszpanii.
Klub chce znów być wielki
Chicago Fire od lat marzy o odzyskaniu dawnego blasku. To mistrz MLS z 1998 roku, który od dłuższego czasu pozostaje w cieniu największych marek ligi. W ostatnich latach nie potrafił regularnie walczyć o najwyższe cele, a sprowadzenie gwiazdy światowego formatu mogłoby całkowicie zmienić jego pozycję - zarówno sportową, jak i marketingową.
Major League Soccer zresztą coraz śmielej sięga po największe nazwiska. Lionel Messi odmienił postrzeganie ligi na całym świecie. Wcześniej do Stanów Zjednoczonych trafiali m.in. David Beckham, Zlatan Ibrahimović, Thierry Henry czy Wayne Rooney. Lewandowski idealnie wpisywałby się w ten trend.
Polak ma jednak wyjątkową pozycję. Nie byłby piłkarzem odbudowującym karierę ani celebrytą przyjeżdżającym na sportową emeryturę. Nawet przed czterdziestką pozostaje jednym z najbardziej skutecznych napastników świata.









![Polski mur zatrzymał Amerykanów. Najlepsze bloki z meczu USA – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2IUYTB4LNJR7-C401.webp)

