Sukces Roberta Lewandowskiego na skalę piłkarskiej Polski i świat a jest bezdyskusyjny. Napastnik ma na koncie 85 goli w 158 meczach reprezentacji, zdobył w karierze mnóstwo trofeów indywidualnych i zespołowych, na czele z Ligą Mistrzów, dwoma statuetkami FIFA The Best, dziesięcioma mistrzostwami Niemiec i póki co dwoma tytułami ligowymi w Hiszpanii. W sierpniu będzie obchodził 37. urodziny.
Tomasz Hajto w programie Polsatu Sport "Hajto wślizgiem" określił go "jednym z 3-4 najlepszych piłkarzy w historii polskiej piłki". Poruszył temat przyczyn wybitnie udanej kariery piłkarskiej "Lewego", która powoli, bo powoli, ale zmierza do końca.
Tomasz Hajto wprost o Robercie Lewandowskim: "Jest wielki"
- Wiesz, dlaczego Robert Lewandowski jest tam, gdzie jest? - zwrócił się do prowadzącego Mateusza Stefanika. - Wychowała go ciężka praca w Dortmundzie i Klopp, który wymagał, potem Bayern Monachium. Od każdego trenera czegoś się uczył, wychodził na największy poziom fizyczny. Ta ciężka praca zaprocentowała tym, że ma tak mało kontuzji. Dlatego że jeszcze głębiej poszedł w pracę nad swoim całym aparatem ruchowym, jak to się fachowo mówi. Dlatego jest wielki - powiedział.
Były piłkarz Lecha Poznań nie ma złudzeń. To będzie koniec przygody, wskazał klucz do zwycięstwa
Zaraz potem dodał, że w jego opinii kluczowy jest aspekt motywacyjny. Jak twierdzi, trenerzy, którzy cały czas pobudzali "RL9", uzyskiwali jego najwyższy poziom. Nie padło to dosłownie, ale wydaje się, że takiego czynnika zabrakło u Xaviego Hernandeza. U tego szkoleniowca Polak miał wyraźne przestoje w grze.
Wydaje mi się, że cały czas potrzebuje takiego bata, który go motywuje. Wykręcał najlepsze liczby u tych trenerów, którzy go motywowali i się nie certolili z nim
Lewandowski szykuje się do swojego czwartego sezonu w Barcelonie. To ostatnia kampania z kontraktu "3+1", jaki uzgodnił w 2022 roku z "Dumą Katalonii". Do tej pory strzelił dla katalońskiego klubu 101 goli w 147 meczach (bramka średnio co 116 minut). Jest 18. najlepszym strzelcem w historii "Blaugrany". Do 4. Laszlo Kubali raczej nie doskoczy (193 trafienia), ale do 5. Samuela Eto'o jak najbardziej jest w stanie (130).
Duda odznaczył Kuleszę. Boniek natychmiast zareagował. Poszło w świat













