Reklama

Reklama

To on zastąpi "Lewego"? Joshua Zirkzee chcą poważne kluby!

Napastnik Joshua Zirkzee wrócił do Bayernu Monachium, ale nie wszyscy są przekonani, że powinien dostać szansę w zespole mistrza Niemiec. Na taki obrót sprawy czeka kilka klubów, które są zainteresowane 21-letnim Holendrem.

Zirkzee miał być inwestycją w przyszłość Bayernu. Piłkarskie szlify zbierał w szkółkach holenderskich, ale w końcu trafił do Bayernu U-17. Później była gra w rezerwach, wypożyczenie do Parmy, a ostatni sezon spędził w Anderlechcie Bruksela. W belgijskiej ekstraklasie spisał się bardzo obiecująco - w 32 spotkaniach zdobył 15 bramek, dołożył osiem asyst i do Monachium mógł wracać z podniesioną głową.

Reklama

Sensacyjne doniesienia z Hiszpanii. Ronaldo ubiegnie Lewandowskiego?

Zirkzee już rozpoczął treningi z Bayernem, ale nie jest powiedziane, że w Bawarii dłużej zabawi. Co prawda pojawiają się głosy, że mógłby dostać szansę pokazania się na tle mocniejszych zawodników, ale w klubie przeważa opinia, że Bayern to dla Holendra za wysokie progi. Na razie młody zawodnik próbuje przekonać do siebie sztab szkoleniowy, ale wokół niego zaczynają się już kręcić kluby, które chętnie by go zatrudniły.

Wśród nich jest oczywiście Anderlecht, ale Belgów raczej nie będzie stać na zapłacenie ok. 8 milionów za wykupienie Zirkzee. Na taki wydatek bardziej przygotowani byliby w Ajaksie Amsterdam oraz Newcastle, które również interesują się Holendrem. 

Bayern Monachium. Co z Robertem Lewandowskim?

Całemu zamieszaniu z urlopu może przyglądać się Robert Lewandowski. Polak na treningu ma się stawić 12 lipca, ale wolałby, aby do tego czasu wyjaśniła się jego przyszłość. Lewandowski chciałby przenieść się do Barcelony, ale Bayern na razie nie otrzymał od Katalończyków satysfakcjonującej oferty. Poza tym w Monachium nie są gotowi na odejście snajpera.

Wybrali najlepszego piłkarza świata! Podwójny cios dla "Lewego"

Transfer kilku zawodników, którzy mogliby zastąpić Lewandowskiego, jest już nieaktualny, ponieważ zmienili klubu. Pozyskany Sadio Mane nie jest typem snajpera, z kolei opinie dotyczące Zirkzee raczej nie wskazują, by na poważnie był traktowany jako alternatywa dla Polaka. 

PJ

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL