To może być koniec marzeń Lewandowskiego. Barcelona "ruszyła do ataku". Cel jest jeden
Umowa Roberta Lewandowskiego z Barceloną wygasa za pół roku. Na ten moment nie wiadomo czy zostanie ona przedłużona. Tymczasem z Hiszpanii napłynęły wieści dotyczące nowego celu transferowego "Dumy Katalonii". Jeśli klub pozyskałby tego gracza, to szanse Polaka na pozostanie zmalałyby niemalże do zera.

Przyszłość Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie to jeden z najważniejszych tematów w ostatnich tygodniach. Umowa 37-latka wygasa 30 czerwca 2026, a "Blaugrana" na ten moment nie kwapi się, aby ją przedłużyć. Kluczowe dla losów polskiego napastnika mają być najbliższe tygodnie.
Działacze z Barcelony jednak nie próżnują na rynku transferowym i szukają różnych opcji. Kilka dni temu wyszło na jaw, że priorytetem dla Hansiego Flicka jest zatrzymanie Marcusa Rashforda, który jest wypożyczony z Manchesteru United.
Oto cel numer 1 dla Barcelony. Złe wieści dla Lewandowskiego
Teraz "Marca" zdradziła, że Barcelona rozpoczęła rozmowy z Dusanem Vlahoviciem. Serb obecnie jest piłkarzem Juventusu, ale jego umowa wygasa z końcem czerwca 2026 roku.
- To pierwszy kontakt, w którym kataloński klub chce wykorzystać sytuację rynkową, jaka się wytworzyła - donosi hiszpański portal, który podkreśla, że celem Barcelony jest "pozyskanie zawodnika bez ponoszenia kosztów lub wynegocjowanie odejścia na bardzo korzystnych warunkach".
"Marca" zaznaczyła, że Barcelona już od jakiegoś czasu pracuje nad ewentualnym następcą dla Lewandowskiego.
Flick uważa Ferrana Torresa za niezbędnego napastnika, ale odejście polskiego napastnika pozostawiłoby lukę, którą Laporta chce wypełnić zawodnikiem najwyższej klasy, a rynek nie oferuje tak wielu tanich opcji jak Vlahovic
25-letni Serb od 2022 roku gra w Juventusie. Wystąpił on w 162 meczach, w których strzelił 64 gole. Do "Starej Damy" trafił z Fiorentiny i kosztował ponad 80 mln euro.












