Andreas Christensen rozegrał w tym sezonie tylko jeden mecz, wchodząc z ławki w meczu z Valencią w pierwszej kolejce rozgrywek La Liga. Potem wypadł z gry z powodu problemów z Achillesem. Początkowo miał być niedostępny dla trenera Hansiego Flicka przez około miesiąc. Tymczasem jego absencja trwa już ponad pięć razy tyle. I gdy wydawało się, że 28-latek najgorsze ma już za sobą, otrzymał kolejny bolesny cios.
Lewandowski aż łapał się za głowę, zaskakująca decyzja. La Liga wydała komunikat
FC Barcelona. Kontuzja tuż przed meczem Ligi Mistrzów z Atalantą
Reprezentant Danii znalazł się już w kadrze meczowej FC Barcelona na ostatnie potyczki z Getafe, Benficą oraz Valencią i wraz z resztą ekipy przygotowywał się do środowego spotkania z Atalantą Bergamo, wieńczącego pierwszą gazę rozgrywek Ligi Mistrzów. W trakcie poniedziałkowych zajęć nabawił się jednak kontuzji, o czym poinformowała dzień później FC Barcelona.
- Zawodnik pierwszej drużyny Andreas Christensen doznał urazu prawego mięśnia płaszczkowatego podczas poniedziałkowego treningu. Piłkarz będzie wyłączony z gry przez około trzy tygodnie - czytamy w oficjalnym komunikacie.
Gorąco wokół Szczęsnego. Rozłam w Barcelonie, poszło o Polaka. Flick wkroczył do akcji
Podczas przedmeczowych treningów do starcia z Atalantą przygotowuje się między innymi Wojciech Szczęsny, który w ostatnim czasie wygrywa rywalizację z Inakim Peną i także w środę ma wybiec w pierwszym składzie. Potwierdził to już po ostatnim zwycięstwie 7:1 z Valencią trener Hansi Flick.
- Zarówno on jak i Inaki są świetnymi bramkarzami. Decydujemy o obsadzie bramki wraz ze sztabem, to moja praca oraz pozostałych trenerów, dzisiaj wybraliśmy Wojtka i była to właściwa decyzja. Szczęsny zagra w następnym meczu z Atalantą - przekazał publicznie niemiecki szkoleniowiec.
Sytuacja FC Barcelona w rozgrywkach Ligi Mistrzów jest niezwykle komfortowa. W tabeli fazy ligowej Robert Lewandowski i spółka zajmują drugie miejsce, mając na koncie 6 zwycięstw po siedmiu rozegranych kolejkach.













