Marcus Rashford marzył o grze w Barcelonie od lat. Dostał swoją szansę i będzie miał blisko rok na udowodnienie, że na nią zasługuje. Pojawił się w Katalonii, by pomóc w obronie tytułu mistrzowskiego i w osiągnieciu sukcesu na arenie międzynarodowej.
Niemal całą dotychczasową karierę spędził w Manchesterze United. Ostatniej wiosny bronił barw Aston Villi Birmingham. Teraz po raz pierwszy zaprezentuje się na obczyźnie.
Rashford już w Barcelonie. Flick przed dużym wyzwaniem. Dwie twarze Anglika
Rashford honory odbiera również poza murawą. To efekt jego działalności charytatywnej
W angielskiej piłce uchodzi za jeden z największych talentów XXI wieku. Tyle że w tym roku skończy 28 lat, a lista jego sukcesów nie jest imponująca. Największe osiągnięcie to wygrana Liga Europy (2017). Nigdy nie był mistrzem kraju ani królem strzelców krajowej ligi.
Pod tym względem w porównaniu z Robertem Lewandowskim wygląda bardzo skromnie. Może się jednak pochwalić wyróżnieniem, na które "Lewy" już nie zapracuje. W 2020 roku Rashford - jako 23-latek - został najmłodszym człowiekiem z tytułem doktora honoris causa uniwersytetu w Manchesterze.
Anglik został w ten sposób uhonorowany za działalność charytatywną, w szczególności za walkę z ubóstwem wśród dzieci. Od lat prowadzi szeroko zakrojoną kampanię na rzecz darmowych posiłków dla najmłodszych. Nie ma w tym przypadku - jako kilkulatek sam doświadczył głodu i niedostatku. Nigdy nie zapomniał tych traumatycznych doświadczeń.
W minionym sezonie Rashford rozegrał na niwie klubowej 41 spotkań, zdobył 11 bramek i zaliczył dziewięć asyst. Niewykluczone, że w najbliższych miesiącach nie będzie rywalizował z Lewandowskim o miejsce w podstawowym składzie. Kibice Barcelony wierzą, że wespół stworzą najgroźniejszy duet snajperów w Europie.














