Tego Lewandowski obawiał się najbardziej. Jest gorzej niż wszyscy myśleli. Fatalny obrazek
W pierwszej połowie meczu FC Barcelona - Sevilla gospodarze zaprezentowali się bardzo dobrze. Szybko wyszli na prowadzenie 2:0 po golach Raphinhi z rzutu karnego. Chwilę później na 3:0 podwyższył Dani Olmo. Doszło jednak do bardzo niepokojącej sceny z udziałem Roberta Lewandowskiego. Stało się to w momencie, gdy Polak mógł podwyższyć prowadzenie swojej drużyny do 4:0. Tak się jednak nie stało.

FC Barcelona nie mogła wyobrazić sobie lepszej pierwszej połowy w meczu z Sevillą. Gospodarze zdobyli na Camp Nou dwie szybkie bramki po rzutach karnych wywalczonych przez Joao Cancelo.
Obie "jedenastki" na gole zamienił Brazylijczyk Raphinha. Niedługo później Marc Bernal zaliczył asystę przy golu Daniego Olmo na 3:0.
W 45. minucie meczu Robert Lewandowski stanął przed znakomitą szansą, aby podwyższyć prowadzenie Barcelony i zdobyć gola na 4:0. Wóczas byłoby już "pozamiatane".
Polak dostał bardzo dobre dośrodkowanie z prawego skrzydła i wyskoczył do piłki, aby uderzyć ją głową. Strzał Polaka okazał się jednak mocno niecelny.
Fatalne pudło Lewandowskiego. Polak złapał się za swoją maskę
Wykończenie Lewandowskiego było bardzo rozczarowujące, zważywszy na potencjał okazji, w jakiej się znalazł. Polak uderzył piłkę głową, a ta dość znacząco minęła prawy słupek bramki Sevilli.
Kiedy Lewandowski upadł na murawę, złapał się za swoją maskę. Polak nosi ją ze względu na złamanie kości oczodołu, jakiego doznał w ostatnim czasie. Tym gestem polski napastnik dał do zrozumienia, że nie czuje się z ni zbyt komfortowo.
Teoretycznie maska nie powinna ograniczać Lewandowskiemu pola widzenia, ale samo noszenie jej i ból związany ze złamaniem oczodołu już są dla niego bardzo niekomfortowe - szczególnie przy uderzeniach głową.
Chwilę po zmarnowanej przez Roberta Lewandowskiego sytuacji padł gol dla Sevilli. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:1 Sevilla wróciła więc do gry. Gdyby przegrywała 0:4, z pewnością już by się z tego nie podniosła.
Dyskomfort Lewandowskiego to niepokojąca wiadomość również dla Jana Urbana. Przypomnijmy, że jeszcze w marcu reprezentacja Polski zagra z Albanią w barażu o mundial.












