Lewandowski jednak zdegradowany. Przykre słowa na koniec. To musi zaboleć
Przez moment wydawało się, że jeden z fenomenalnych rekordów Roberta Lewandowskiego może zostać w tym sezonie pobity. Harry Kane był na dobrej drodze, by odebrać Polakowi miano najskuteczniejszego strzelca Bundesligi w jednej kampanii ligowej. Ta sztuka ostatecznie mu się nie udała. Ale i tak w obozie Bawarczyków padły słowa, które mogą "Lewego" mocno zaboleć.

Robert Lewandowski spędził w Bayernie Monachium lata 2014-22. W tym okresie zapracował na miano jednej z klubowych legend. To był najbardziej owocny rozdział jego kariery.
"Lewy" sięgnął z Bawarczykami po osiem tytułów mistrza Niemiec. Dołożył do tego trzy triumfy w krajowym pucharze i pięć w Superpucharze. Zgarnął sześć armat dla króla strzelców Bndesligi. Na arenie międzynarodowej wygrał Champions League, Klubowe Mistrzostwa Świata i zdobył Superpuchar Europy.
Wielki problem Barcy po decyzji Lewandowskiego. Transfer zablokowany. On zostaje
Lewandowski zdyskredytowany w Monachium. Honorowy prezydent Bayernu powiedział to wprost do kamery
Nie można też zapomnieć o fantastycznym rekordzie "Lewego" z sezonu 2020/21. Po upływie blisko półwiecza poprawił wówczas kosmiczne osiągniecie Gerda Muellera. Zdobył dla Bayernu aż 41 goli w jednej kampanii ligowej.
I właśnie na ten rekord czaił się w tym sezonie Harry Kane. Anglik, który w ekipie "Die Roten" zajął miejsce Lewandowskiego, ostatecznie zdobył w minionym sezonie 36 ligowych goli. Kolejną próbę wpisania się do kronik Bundesligi na pewno podejmie - jego kontrakt z Monachijczykami ważny jest jeszcze przez rok.
W miniony weekend Bayern sięgnął po Puchar Niemiec, w finale pokonując 3:0 VfB Stuttgart. Bohaterem spotkania okazał się Kane, autor wszystkich bramek. Potwierdził w ten sposób znakomitą dyspozycję przed zbliżającym się mundialem.
Po meczu przed kamerami niemieckiej telewizji ARD stanął honorowy prezydent bawarskiego klubu, Uli Hoeness. I rzucił bez zawahania: "Harry Kane to najlepszy transfer, jaki kiedykolwiek zrobiliśmy w Bayernie!". Zaraz potem oznajmił bezceremonialnie, że Barcelony nie stać na pozyskanie tej klasy snajpera.
Pytanie, czy Hoeness aby nie przeszarżował. Kane gra w Bayernie od lata 2023 roku. Zdobył trzy tytuły króla strzelców Bundesligi i świętował dwukrotnie mistrzostwo kraju. Dołożył do tego Puchar i Superpuchar Niemiec. Arena międzynarodowa? Na razie zero sukcesów.
W zestawieniu z dorobkiem Lewandowskiego - jednak cokolwiek skromnie. Stanowisko Hoenessa może zatem zaboleć nie tyko polskiego napastnika, ale i wciąż liczną rzeszę jego fanów.
Lewandowski, starszy od Kane'a o pięć lat, pożegnał się w sobotni wieczór z Barceloną. W wyjazdowym meczu z Valencią (1:3) zdobył dla mistrzów Hiszpanii jedyną bramkę. W barwach "Dumy Katalonii" było to jego trafienie numer 120.













