Tego chce Robert Lewandowski, Flick przemówił przed mediami. Padł konkret
Podczas kilku ostatnich konferencji prasowych Hansi Flick raczej nie był pytany o Roberta Lewandowskiego. W piątek było jednak inaczej, ale odpowiedź niemieckiego szkoleniowca pewnie nie zadowoliła wszystkich ciekawskich. W kwestii przyszłości polskiego napastnika dalej wiadomo mniej niż więcej, a ważną datą będzie 15 marca. Flick zabierając głos, zdradził jaki apetyt na grę ma nasz rodak.

Robertowi Lewandowskiemu pozostaje niecałych pięć miesięcy do końca kontraktu z Barceloną. Meczyki.pl informowały ostatnio, że polski napastnik ze wszelkimi negocjacjami czeka do wyborów w klubie zaplanowanych na 15 marca, bo co byłoby ze wstępnego porozumienia z Joanem Laportą, jeśli 63-latek nie uzyskałby reelekcji, przegrywając chociażby z Victorem Fontem (pierwszy sondaż mówi jednak o 25 pkt. proc. przewagi obecnego prezesa).
Na temat przyszłości swojego męża głos zabierała ostatnio Anna Lewandowska. - Zobaczmy, jak pójdzie sezon w Barcelonie w tym roku, bo to powiedzmy, będzie pewnie ostatni sezon mojego męża, więc wyciśnijmy z tego czasu jak z cytryny. Cieszmy się z każdej chwili, z każdego meczu, spotkania z kibicami, bo kiedyś tego zabraknie - powiedziała w rozmowie z "Plejadą". Trudno jednak brać te słowa za pewnik, zwłaszcza że pada słowo "pewnie".
Hansi Flick o Robercie Lewandowskim: "Uwielbia grać dla Barcelony"
Dla Hansiego Flicka liczy się to, co tu i teraz. Niemiecki szkoleniowiec zawsze skupia się na kolejnym treningu, kolejnym meczu. Nie wybiega też daleko do przodu w kwestii ewentualnych przyjść i odejść z zespołu. Został zapytany o naszego rodaka podczas piątkowej konferencji prasowej przed sobotnim meczem z Mallorcą. Zdradził, że "Lewy" chce rozgrywać najważniejsze spotkania w pełnym wymiarze czasowym, co akurat nie może dziwić.
Nie musi myśleć o następnym sezonie, musi skupić się na tym. Wykonuje dobrą robotę, czasami chce grać więcej, w ważnych meczach, 90 minut. To normalne
To apetyt trudny do zaspokojenia, bo na pozycji "RL9" gra również Ferran Torres. Flick stara się w miarę równo dzielić im minuty na murawie. W tej chwili Hiszpan "prowadzi" 1725 do 1414. Również goli ma więcej (16 vs 12), jednak na obie statystyki miały wpływ problemy zdrowotne kapitana reprezentacji Polski.
- Uwielbia grać dla Barçy (Lewandowski - red.), zobaczymy, co się stanie pod koniec sezonu. Nie wiemy, co może się wydarzyć, nie jest to odpowiedni moment, aby o tym rozmawiać. Mamy stabilność i chcemy ją utrzymać w przyszłości. Nie wiemy, co stanie się z klubem - zakończył, nawiązując właśnie do wyborów na prezesa "Blaugrany".













