Tak Szczęsny nazwał porażkę Barcelony. Zobaczył, co robią kibice. I nie mógł milczeć
FC Barcelona zanotowała w środę swoją pierwszą porażkę w tej kampanii Ligi Mistrzów, przegrywając 1:2 obrońcą tytułu - ekipą PSG. W bramce "Dumy Katalonii" stanął rzecz jasna Wojciech Szczęsny, który już następnego dnia skomentował krótko w sieci występ całej drużyny. Zwrócił się także wprost do kibiców mistrza Hiszpanii, dostrzegając ich postawę wobec ekipy trenera Hansiego Flicka.

Starcie Barcelony z PSG to niewątpliwie jeden z hitów tegorocznej fazy ligowej w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Obie ekipy mogły wszak spotkać się w wielkim finale poprzedniej edycji - wygranym przez paryżan - lecz Barca odpadła rzutem na taśmę w półfinale, po pełnym zwrotów akcji dwumeczu z Interem Mediolan.
Środowa potyczka w stolicy Katalonii rozpoczęła się po myśli gospodarzy, którzy objęli prowadzenie w 19. minucie za sprawą Ferrana Torresa. Jeszcze przed przerwą do wyrównania doprowadził jednak Senny Mayulu. Losy rywalizacji rozstrzygnęły się ostatecznie w samej końcówce, gdy falę ataków PSG udanie skwitował w 90. minucie wprowadzony z ławki rezerwowych Goncalo Ramos, zapewniając paryżanom prestiżowy triumf.
Barcelona przegrała z PSG. Tak mecz skomentował Wojciech Szczęsny
Na boisku obejrzeliśmy tego wieczora dwóch reprezentantów Polski. Robert Lewandowski pojawił się w roli "jokera", zastępując w 72. minucie Marcusa Rashforda, natomiast dostępu do bramki Barcelony bronił przez cały mecz Wojciech Szczęsny, który już w czwartek skomentował porażkę swojej drużyny w mediach społecznościowych.
Rozczarowujący wynik ciężkiej batalii wczoraj wieczorem, ale możemy z tego wiele wyciągnąć, by się poprawić
Po czym zwrócił się do kibiców. - Dziękuję wam za to, że jak zawsze nas wspieraliście, culers. To nie przeszło niezauważone - zapewnił fanów "Dumy Katalonii" Polak.
Sam występ Wojciecha Szczęsnego w środowym spotkaniu został odebrany raczej pochlebnie, choć eksperci zauważyli, że nie był on perfekcyjny.
- Popełnił kilka błędów przy piłce pod presją PSG, ale był bardzo uważny i zdołał wybić kilka niebezpiecznych dośrodkowań PSG. Dobrze obronił najgroźniejszy strzał gości po rzucie wolnym. Był praktycznie wyłączony z gry - ocenili grę naszego byłego reprezentanta dziennikarze katalońskiego "Sportu".













