Tak Niemcy potraktowali Lewandowskiego i spółkę. FC Barcelona obawia się powtórki
Remis z pierwszego spotkania z Newcastle sprawia, że FC Barcelona, w przeciwieństwie do wielu innych topowych zespołów, nie może przed rewanżowym starciem w 1/8 finału Ligi Mistrzów czuć się pewnie. "Duma Katalonii" przekonała się już, że "Sroki" to rywal silny i nieustępliwy. Tuż przed spotkaniem klub postanowił wysłać ostrzeżenie. Wszystko w związku z tym, jak jeszcze jakiś czas temu potraktowano na Camp Nou Lewandowskiego i spółkę.

W dość dramatycznych okolicznościach FC Barcelona uratowała remis w pierwszej odsłonie rywalizacji 1/8 finału Ligi Mistrzów z Newcastle. Gospodarze prowadzili 1:0 po golu Harveya Barnesa. W ostatniej akcji spotkania rzut karny wywalczył jednak Dani Olmo, który na bramkę dającą wyrównanie zamienił Lamine Yamal.
FC Barcelona obawia się kibiców z Anglii. Wysłano ostrzeżenie przed meczem LM
"Duma Katalonii" ma świadomość, ze "Sroki" są rywalem wymagającym i grającym na niesamowitej intensywności, dlatego nie wolno ich zlekceważyć. Świetnie zdaje sobie z tego sprawę także Hansi Flick, oraz zarzęd mistrzów Hiszpanii. W związku z tym klub postanowił wydać ostrzeżenie.
W stolicy Katalonii ma stawić się ogromna grupa kibiców z Anglii - według ustaleń redakcji "SPORT" mowa nawet 10 tysiącach sympatyków, z czego około 3 tysięcy ma posiadać bilety na mecz. W związku z tym Barcelona ostrzegła fanów, którzy nie posiadają wejściowek, aby nie znajdowali się w trakcie starcia blisko stadionu, gdyż będzie to mecz z gatunku tych "podwyższonego ryzyka".
Fani Eintrachtu urządzili piekło na Camp Nou. Tak potraktowali Lewandowskiego i spółkę
W Barcelonie wciąż mają w pamięci, co wydarzyło się w 2022 roku przy okazji rywalizacji z Eintrachtem Frankfurt w Lidze Europy. Wówczas na Camp Nou zasiadła tak wielka grupa kibiców z Niemiec, że kompletnie zagłuszyła ona doping gospodarzy. Skonsternowani byli nawet piłkarze, którzy tego dnia nie czuli wsparcia ze strony hiszpańskiej publiczności. Przytłoczyło ich to do tego stopnia, że przegrali przed własną publicznością 2:3.
Niemcy urządzili także pochód ulicami stolicy Katalonii, który wywołał popłoch wśród miejscowych. Po tym, jak Lewandowski i spółka zostali przez nich potraktowani "Azulgrana" przy okazji niektórych meczów w europejskich pucharach limitowała mocniej liczbę wejściówek dostępnych dla fanów przyjezdnych.
Gorąco był też przy okazji spotkania tych drużyn w grudniu 2025 roku. Wówczas Niemcy także postanowili wykorzystać race, a atmosfera na stadionie była nieprzyjemna.













