Tak Flick potraktuje Lewandowskiego? Hiszpanie już wiedzą. Jest ogłoszenie
Przyszłość Roberta Lewandowskiego w Barcelonie nadal pozostaje pod znakiem zapytania. Na ostateczną decyzję klubu, jak i samego zawodnika, mogą złożyć się różne czynniki. W środowy poranek "Mundo Deportivo" podkreśla, że w całej układance nie należy zapominać o głosie... Hansiego Flicka.

Robert Lewandowski rozgrywa swój czwarty sezon z barwach Barcelony. Mimo że w sierpniu skończy 38 lat, nadal można zaliczyć go do czołówki napastników najlepszych lig w Europie. Na ten moment na jego koncie widnieje 18 trafień we wszystkich rozgrywkach.
Kapitan reprezentacji Polski pozostaje ważnym zawodnikiem w drużynie Hansiego Flicka. W dwóch ostatnich ligowych spotkaniach ani na minutę nie schodził z boiska. Jednocześnie jego kontrakt obowiązuje do końca obecnego sezonu. Nie wiadomo więc, czy nie jesteśmy właśnie świadkami ostatnich meczów Lewandowskiego w Barcelonie.
Od tego zależy przyszłość Lewandowskiego w Barcelonie. Hiszpanie już wiedzą
Opinii w tym temacie jest mnóstwo. Jedni uważają, że w kolejnej kampanii polski napastnik będzie już kompletnie nieprzydatny, nie zaadaptuje się do tempa i specyfiki gry młodej drużyny, a trzymanie go na ławce - ze sporą pensją - również mija się z celem. Zdaniem innych nadal może dać drużynie wiele doświadczenia i jakości - na murawie i w szatni.
Jedno jest pewne - oprócz samego piłkarza i jego pracodawcy ważny głos w całej sprawie będzie miał także trener. W środę na łamach "Mundo Deportivo" ukazał się tekst pt. "Trzy gorące sprawy, które musi rozwiązać Flick". Mowa o sytuacji wypożyczonych Marcusa Rashforda i Joao Cancelo oraz tej, w której znalazł się Robert Lewandowski.
Hiszpanie zaznaczają, że w "los Polaka jest niepewny". Z jednej strony Joan Laporta deklarował chęć przedłużenia jego umowy, jednak jego słowa wcale nie muszą być wiążące.
"Najważniejsze jest to, czy Flick widzi "dziewiątkę" w swoim składzie w przyszłym sezonie, a jeśli tak, to w jakiej roli. Trener musi podjąć decyzję. Odkłada wszystko na później, dopóki nie zdobędzie La Liga, ale będzie musiał ocenić, czego oczekuje od Lewandowskiego, wychodząc z założenia, że zamierza wzmocnić pozycję, na której obecnie grają były zawodnik Bayernu i Ferran Torres, któremu pozostał jeszcze rok kontraktu" - czytamy.
Nie wiadomo, co zrobi niemiecki szkoleniowiec. Tak czy inaczej będzie musiał odbyć z Polakiem szczerą rozmowę. "Jeśli Flick nie liczy już na Lewandowskiego w przyszłym sezonie, musi mu to powiedzieć, a jeśli chce go zatrzymać, musi określić jego rolę i przekazać to działowi sportowemu, aby ten przygotował ofertę zgodną z tą rolą, która w pierwszych trzech latach była rolą podstawowego gracza, a w ostatnim - rolą o ograniczonym znaczeniu" - podsumowano wątek kapitana kadry Jana Urbana.














