Tak do Lewandowskiego podchodzą piłkarze Chicago Fire. Wysłali mu jasną wiadomość
Nie milką echa transferu Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire. Napastnik po raz pierwszy w karierze opuszcza Europę i będzie grał w Stanach Zjednoczonych, a dokładniej w Chicago Fire. W klubie będzie największą gwiazdą i bez wątpienia z miejsca stanie się jedną z najjaśniejszych postaci zespołu na boisku. Tego nie kryją jego nowi koledzy, którzy wprost zdradzają, czego od niego oczekują.

Już jakiś czas temu Robert Lewandowski przekazał, że po czterech latach gry w barwach FC Barcelona zmieni klub. Po długiej dyskusji i medialnych doniesieniach ws. ewentualnego przejścia do włoskiej Serie A czy też Arabii Saudyjskiej zdecydował się wybrać Chicago Fire.
W ten sposób po raz pierwszy opuści Europe i zagra w amerykańskiej MLS. Tam z miejsca stanie się jedną z największych gwiazd całej ligi oraz bez wątpienia najjaśniejszą postacią swojego zespołu. Wydaje się, że swoimi umiejętnościami może wprowadzić ekipę na całkowicie nowy - wyższy poziom.
Tego nie kryją nawet gracze popularnych "Strażaków". W rozmowie z serwisem WP SportoweFakty podkreślił to już Philip Zinckernagel. Duńczyk przyznał, że ma nadzieję na szybkie zaaklimatyzowanie się w drużynie Polaka, a także, że zostanie liderem całej grupy. Nie zapomniał również o golach.
- Mam nadzieję, że dobrze odnajdzie się w grupie i zostanie naszym liderem. Przez całe życie bardzo dobrze się prowadził, zdobył wiele trofeów. Liczę na to, że pomoże nam coś zdobyć i przyciągnie więcej ludzi na trybuny. I oczywiście dołoży kilka goli - mówił.
W Chicago mówią o Lewandowskim. "Fajnie by było"
Kilka słów dołożył również David Poręba. Pomocnik zdradza, że w szatni mówi się tylko o 37-latku. Do tego dodaje również, że po kontuzji ciężko pracuje i ma nadzieję, iż otrzyma okazję do gry z jednym z najlepszych napastników w historii piłki nożnej.
- W szatni mówi się tylko o tym transferze. [...] Mam nadzieję, że otrzymam szansę. Robię wszystko, co mogę, by wystąpić w jednym meczu z "Lewym". Fajnie byłoby dograć mu piłkę, żeby strzelił gola - powiedział.
Okazję do już pierwszego trafienia w nowym klubie Lewandowski będzie miał 17 lipca (godz. 2:30 czasu polskiego). Wtedy Chicago Fire zmierzy się z Vancouver Whitecaps FC w ramach 15. kolejki fazy zasadniczej sezonu MLS.















