Reklama

Reklama

​Szlachetny gest Roberta Lewandowskiego. By pomóc wydał majątek na... medal olimpijski

Robert Lewandowski zgodnie z zapowiedziami, jakie dał na "Gali Mistrzów Sportu", wylicytował złoty medal olimpijski z Tokio wystawiony na sprzedaż przez chodziarza Dawida Tomalę. Zapłacił za "towar" 280 tysięcy złotych. Wszystkie środki pochodzące z aukcji przeznaczone zostały na cele charytatywne.

Dawid Tomala, mistrz olimpijski z Tokio, zdecydował się przekazać złoty medal na licytację żeby zdobyć pieniądze na pokrycie leczenia chłopca z Żor i spełnić jego marzenie o samodzielnym chodzeniu. - Wiem, że warto pomagać. A teraz mam większe możliwości niż wcześniej - mówił dla "Interii" Dawid Tomala.

Robert Lewandowski wylicytował złoty medal mistrza olimpijskiego Dawida Tomali

Do aukcji, na której można było wylicytować złoty medal mistrza olimpijskiego z Tokio, doszło w niedzielę, 9 stycznia, w hotelu Marriott w Warszawie. Dzień po gali plebiscytu "Przeglądu Sportowego" na sportowca roku.

Reklama

Na miejscu zjawił się Robert Lewandowski, który już dzień wcześniej zapowiedział, że spróbuje wygrać licytację. — Będę cię sprawdzał, kiedy będziesz licytował — mówił z uśmiechem lekkoatleta.

Robert Lewandowski przemówił na antenie Polsatu Sport "Niech każdy dołoży cegiełkę"

- Dzieciakom zawsze chętnie pomagam. Są szczytne cele, zawsze jestem chętny. Zdaję sobie sprawę, że nie o wszystkim trzeba mówić, ale o tej akcji mówmy jak najczęściej, jak najgłośniej. Nie jest to tak, że ktoś się chwali albo robi coś pod publiczkę, tylko jest chęć pomocy dzieciakom. Niech każdy dołoży cegiełkę. Na szczytne cele nigdy za mało - mówił "Lewy" na antenie Polsatu Sport.

Opracował: Michał Ruszel

Reklama

Reklama

Reklama