Dzielnica marzeń, o 47,5% przebija resztę miasta. 115 381 zł na rodzinę
Komfort życia przekłada się na jakość wykonywanej przez nas pracy. To slogan z którym trudno polemizować. Argumentów przeciwko tej tezie nie zdołałby wytoczyć najprawdopodobniej także Hansi Flick - barceloński szef Wojciecha Szczęsnego i Roberta Lewandowskiego. Niemiec trafił bowiem do wyjątkowego miejsca na mapie stolicy Katalonii, o czym rozpisują się teraz hiszpańskie media. Na mieszkanie w tej dzielnicy mogą pozwolić sobie tylko nieliczni.

- Ten dzień zapamiętam na zawsze - mówił w trakcie niedzielnej fety trener FC Barcelona Hansi Flick. Bo podczas gdy jego podopieczni świętowali tytuł mistrza Hiszpanii, on sam także radując się ich wspólnym sukcesem, jednocześnie wpatrywał się w niebo, opłakując śmierć swojego ojca.
To właśnie niemiecki szkoleniowiec jest konstruktorem katalońskiej maszyny, która od dwóch lat króluje na krajowym podwórku. Hansi Flick stworzył ją, nie zważając na jakiekolwiek problemy ekipy z Camp Nou. Od swojego pierwszego dnia w klubie nie narzekał, za to zakasał rękawy i wziął się do pracy, której efekty mogą teraz świętować fani "Blaugrany".
Za codzienne kulisy życia Hansiego Flicka zajrzała po mistrzostwie redakcja katalońskiego "Sportu" pisząc o tym, że 61-latek nieustannie skupia się wyłącznie na kolejnych wyzwaniach, które stawia przed nim piłkarski los. W walce z nimi pomaga mu doskonała aklimatyzacja w stolicy Katalonii, gdzie Niemiec czuje się wręcz wyśmienicie. I nic w tym dziwnego, bo - jak czytamy - trafił do wyjątkowej dzielnicy Barcelony.
To tam mieszka Hansi Flick w Barcelonie. W dwóch słowach - komfort i luksus
O mowa o Sarrià-Sant Gervasi - dzielnicy rozciągającej się nieopodal parku Turó, a przy tym położonej w bliskim sąsiedztwie Camp Nou.
To jedna z najlepszych dzielnic mieszkaniowych w mieście, choć jest też dość ruchliwa. Flick pozostaje dzięki temu niezauważony przez wielu mieszkańców, co mu bardzo odpowiada, ponieważ może się w ten sposób skupić na swojej największej obecnej trosce: Barçy
- Jest to dzielnica mieszkaniowa, spokojna i elegancka, gdzie panuje wysoka jakość życia. Podzielona jest na kilka obszarów: Sarrià, Sant Gervasi-Galvany, La Bonanova i Las Tres Torres - czytamy dalej.
Dziennik "Sport" zaznacza przy tym, że nie każdy może sobie pozwolić na to, by tam zamieszkać. A profil mieszkańców dzielnicy Sarrià-Sant Gervasi jest dość precyzyjnie zdefiniowany. To zazwyczaj pracujący zawodowo członkowie rodzin, które cenią sobie spokój i wygodę, troszczą się o dobre wychowanie swoich dzieci, a otaczającą ich ciszę chcą połączyć z mieszkaniem blisko centrum wielkiej metropolii.
Tak duże wymagania przekładają się rzecz jasna na koszty. Jak informuje "Sport", średni dochód gospodarstwa domowego w tej części Barcelony wynosi około 27 148 euro, co w przeliczeniu wedle obecnego kursu daje nam ponad 115 405 złotych. To kwota o 47,5 proc. większa niż średnia całej Barcelony.
Hansi Flick trafił więc do barcelońskiego raju. I czerpie z niego pełnymi garściami, dbając przy tym o największą dumę miasta, jakim jest świeżo upieczony piłkarski mistrz Hiszpanii.










![Polska przegrała z Japonią 2:3. Skuteczność serwisów pod lupą [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MX3YGF0QSO3DK-C401.webp)

