FC Barcelona od początku niedzielnego spotkania ruszyła do ataku. Wykorzystał to Real Madryt, wyprowadzając w 5. minucie zabójczą kontrę, którą wykorzystał Kylian Mbappe, pokonując Wojciecha Szczęsnego. Dla "Królewskich" były to jednak tylko dobre złego początki, bo później ekipa trenera Hansiego Flicka zmiażdżyła swojego rywala i już do przerwy prowadziła 4:1. Jedną z bramek zdobył Robert Lewandowski, otwiera się w nowym oknie, wykorzystując w 36. minucie rzut karny.
Tuż po przerwie było już 5:1, a to za sprawą Raphinhi, który po błyskotliwej akcji indywidualnej po raz drugi w tym meczu skierował piłkę do siatki. Wstrząs w ekipie FC Barcelona nastąpił jednak w 56. minucie, gdy "sielankową" atmosferę przerwał Wojciech Szczęsny, otwiera się w nowym oknie.
Były reprezentant Polski podczas jednego z ataków Realu Madryt odważnie wyszedł poza własne pole karne i wystawiając nogę, doprowadził do upadku szarżującego Kyliana Mbappe. Sędzia Jesus Gil Manzano obejrzał jeszcze całą akcję na powtórce, po czym pokazał Polakowi czerwoną kartkę, wyrzucając go z boiska. Wówczas do akcji wkroczył trener Barcelony - Hansi Flick, a kulisy jego działań przedstawiają dziennikarze "Mundo Deportivo".
Dramat Szczęsnego, Lewandowski świętuje. Hiszpanie wydali zaskakujący werdykt
Wojciech Szczęsny obejrzał czerwoną kartkę. Hansi Flick zainterweniował
Niemiecki szkoleniowiec najpierw musiał rzecz jasna wprowadzić na plac gry Inakiego Penę, poświęcając przy tym Gaviego. Przy okazji z boiska zszedł także Lamine Yamal, którego zastąpił Dani Olmo.
To jednak nie był koniec działań Hansiego Flicka, który wobec gry w osłabieniu musiał na nowo uporządkować funkcjonowanie swojej drużyny. Natychmiast przywołał więc do siebie Marca Casado, który został jego "rzecznikiem" w drużynie. To właśnie 21-latek odebrał od trenera wszelkie potrzebne wskazówki, a następnie zgromadził wokół siebie kolegów na murawie, przekazując im plany Niemca.
Wybór tak niedoświadczonego zawodnika na swoją prawą rękę to dość zaskakująca decyzja, choć hiszpańscy dziennikarze podkreślają, że Marc Casado cieszy się ogromnym zaufaniem Hansiego Flicka, pomagając trzymać drużynę w ryzach.
- Choć jest to pierwszy sezon młodego pomocnika w pierwszym składzie FC Barcelona, stał się on zaufanym człowiekiem Hansiego Flicka, jego wsparciem na boisku. W klubie proszono o transfer środkowego pomocnika, a oni mieli go już u siebie. Ale Casado wyróżnia się nie tylko grą w piłkę. Jest także liderem i przedłużeniem Flicka na boisku. Po raz kolejny zostało to zademonstrowane podczas Superpucharu Hiszpanii w Arabii Saudyjskiej, w najbardziej napiętym momencie dla "Blaugrany" - czytamy.
Ogromna dramaturgia w finale, Lewandowski jednym z bohaterów. Wielki pech Szczęsnego














