Strzela jak najęty, a to jeszcze nie wszystko. Lewandowski znowu u szczytu, nie ma wątpliwości
Robert Lewandowski ma już na karku 36 lat, natomiast ani myśli spuszczać z tonu jeśli mowa o swoich osiągnięciach strzeleckich i wciąż znajduje się w czołówce europejskich napastników. Kapitan reprezentacji Polski prócz tego, że jest najlepszym snajperem FC Barcelona, to jeszcze góruje przy tym w innej ważnej statystyce - i to na poziomie kilku czołowych lig "Starego Kontynentu". Jest tylko jeden gracz, który zdołał go wyprzedzić...

Robert Lewandowski w ostatnią niedzielę zdobył gola na wagę trzech punktów w meczu FC Barcelona z Deportivo Alaves, który zakończył się skromnym zwycięstwem "Blaugrany" 1:0. Dla Polaka było to już 30. trafienie w sezonie i naprawdę niewiele brakuje, by "Lewy" pobił swój rekord w FCB - w kampanii 2022/2023 zdobył łącznie 33 gole.
Oczywiście już samo to, jak często Lewandowski nęka bramkarzy rywali robi duże wrażenie. Warto jednak przyjrzeć się też nieco bardziej szczegółowym statystykom, z których płyną naprawdę interesujące wnioski.
Robert Lewandowski w czołówce graczy otwierających wynik. Tylko Chris Wood go wyprzedza
Jak bowiem wskazano na profilu "OptaJose" kapitan "Biało-Czerwonych" jest jednym z największych specjalistów w kwestii otwierania wyników spotkania (biorąc pod uwagę pięć najlepszych lig europejskich) - a jak wiadomo pierwsza bramka zawsze mocno ustawia obraz gry.
"RL9" pierwszego gola w danych meczach zdobywał w tym sezonie łącznie siedem razy - takim samym wynikiem może pochwalić się Bryan Mbeumo z Brentfordu. Liderem w tym przypadku jest będący w doskonałej formie Chris Wood z Nottingham Forest.
Nowozelandczyk oczywiście mocno rywalizuje również z "Lewym" w klasyfikacji Złotego Buta - w niej zliczono mu ogólnie 17 ligowych trafień, a napastnik Barcelony ma ich na ten moment 18. Liderem jest Mohamed Salah z Liverpoolu (21 "oczek").
FC Barcelona niebawem wróci do gry w Pucharze Króla
Robert Lewandowski kolejną szansę na śrubowanie rekordów strzeleckich będzie mieć już 6 lutego, kiedy to "Duma Katalonii" zmierzy się w Pucharze Króla z Valencią. Jeśli mowa o zmaganiach ligowych, to FCB powróci do nich 9 lutego w starciu z Sevillą.











