Stało się. Oto przyszłość Roberta Lewandowskiego. Jest potwierdzenie
Z perspektywy polskich fanów piłki nożnej to jedna z najważniejszych wiadomości ostatnich lat. Robert Lewandowski będzie grał w amerykańskiej Major League Soccer. Znany dziennikarz Fabrizio Romano w swoim stylu poinformował świat o nowym rozdziale w karierze polskiego napastnika.

W ostatnich miesiącach Robert Lewandowski był łączony z klubami saudyjskimi, włoskimi czy amerykańskim Chicago Fire. Opcja Mayor League Soccer zimą wydawała się rosnąć, by w kwietniu osłabnąć. Media informowały o wycofaniu się "Strażaków" z powodu nadania innych priorytetów transferowych. A jednak to "Wietrzne Miasto" będzie nowym miejscem życia dla polskiego napastnika.
- Klub robi wszystko, by przekonać Lewandowskiego. Gregg Berhalter (trener i zarazem dyrektor sportowy zespołu - red.) w Robercie widzi kogoś znacznie większego niż piłkarza: ambasadora projektu. Kogoś, kto pomoże przekształcić Chicago Fire w "superklub". On ma zapewnić, by nagle miliony oczu spojrzały na ten klub. Mówimy o jednym z najlepszych napastników w historii, nie tylko o piłkarzu, który przyszedłby do USA z Hiszpanii - mówił w lutym Przemysławowi Langierowi z Interii ekspert ESPN i TVP Janusz Michallik.
Jak wspomnieliśmy wyżej, później wydawało się, że szansa na przejście do Chicago zgasła. Dziennikarze The Athletic Tom Bogert i Paul Tenorio podawali wiosną, że zarząd jest zadowolony z napastnika Hugo Cuypersa i nie widzi konieczności wzmacniania tej pozycji za wszelką cenę. Podpisanie umowy z "RL9" żurnaliści określali jako "mało prawdopodobne", negocjacje miały przebiegać z przerwami. Według "Mundo Deportivo" zaczęły się od spotkania z Berhalterem jeszcze w grudniu.
Jak widać, doszło do zwrotu akcji. 11 czerwca trener Fire publicznie przekazał, że trwają prace nad zakontraktowaniem naszego rodaka. Poprosił kibiców o kilkutygodniową cierpliwość. Sprawy znacznie przyspieszyły. Następnego dnia wieczorem Meczyki.pl poinformowały, że Lewandowski wraz z agentem Pinim Zahavim, doradcą Tomaszem Zawiślakiem i prawnikiem Kamilem Gorzelnikiem jest na pokładzie samolotu do Chicago.
Billboardy wzdłuż autostrady z O'Hare do centrum miasta wyświetlały reklamy witające polskiego reprezentanta w mieście. Stawało się jasne, że przyszłość kapitana naszej kadry narodowej to nie Serie A czy liga saudyjska. Roman Kołtoń pisał na X, że Amerykanie zaimponowali "RL9" profesjonalizmem i ambicjami. "Pokazali, gdzie są i co chcą osiągnąć. Robertowi pokazali nawet budynek, w którym Ania ma mieć swoje studio fitnes. Szkoły dla dzieci? A jakże. Itp, itd. Kontrakt piłkarza? 15 mln euro rocznie, a z premiami nawet 20 mln. Długość umowy? 2, a nawet 3 lata, ponieważ nowy obiekt ma zostać otwarty w 2028 roku" - można było przeczytać.
Znany dziennikarz potwierdza ws. przyszłości Lewandowskiego. Jednak Ameryka
Na ostateczne rozstrzygnięcie kwestii przyszłości Roberta Lewandowskiego przyszło nam poczekać do 28 czerwca. To właśnie tego dnia jeden z najsłynniejszych sportowych dziennikarzy świata - Fabrizio Romano - przekazał długo wyczekiwaną nowinę.
- Robert Lewandowski dołączy do Chicago Fire. Polski napastnik zgodził się dołączyć do Chicago Fire po wizycie w klubie i mieście dwa tygodnie temu. Lewandowski podpisze kontrakt na początku przyszłego tygodnia, gotowy na nowy rozdział w MLS. Wielki transfer - przekazał włoski dziennikarz.
Lewandowski dołączy tym samym do ligi, która w ostatnim czasie przyciąga do siebie coraz więcej ikon światowego futbolu. W gronie dotychczasowych nabytków MLS znajdują się tacy zawodnicy jak: Leo Messi, Luis Suarez czy Heung-min Son. Po amerykańskich boiskach biegać będzie także Antoine Griezmann, który po zakończeniu sezonu 2025/2026 zamienił Atletico Madryt na Orlando City SC. Do tego zacnego grona dołączy również najwybitniejszy piłkarz w historii kraju nad Wisłą.












