Specjalne pozwolenie FIFA. To pewne. Zielone światło dla "Lewego" ws. MŚ
Robert Lewandowski może zadebiutować w barwach Chicago Fire jeszcze w trakcie trwających mistrzostw świata. W normalnych okolicznościach nie byłoby to możliwe, lecz specjalną zgodę w tej sprawie wyraziły władze FIFA. Ujawnił to podczas swojej wizyty w "Kanale Sportowym" trener Gregg Berhalter, mówiąc także między innymi o kulisach negocjacji z kapitanem reprezentacji Polski i wprost nazywając go "najlepszym napastnikiem ostatnich 15 lat".

Po tym, jak Robert Lewandowski został ogłoszony nowym piłkarzem Chicago Fire, szybko stało się jasne, kiedy może doczekać się swojego debiutu za Oceanem.
Ujawnił to podczas wizyty w programie "Up & Adams Show with Kay Adam" trener ekipy "Strażaków" - Gregg Berhalter.
Mamy nadzieję, że debiut nastąpi 16 lipca
A miał na myśli mecz Chicago Fire z Vancouver Whitecaps, który zostanie rozegrany w nocy z 16 na 17 lipca czasu polskiego.
Co z debiutem Lewandowskiego? Trener ujawnia. Pozwolenie od FIFA
Nieco szerzej na temat możliwego debiutu Roberta Lewandowskiego Gregg Berhalter wypowiedział się podczas czwartkowego łączenia z "Kanałem Sportowym", ujawniając, że rozegranie meczu w tym terminie umożliwia specjalne pozwolenie ze strony FIFA. Spotkanie ma bowiem odbyć się jeszcze w trakcie trwających mistrzostw świata, których zaplanowano na 19 lipca.
- Liga jest zawieszona. Będzie miała 57 dni przerwy. To duża przerwa. Nasz pierwszy mecz po niej odbędzie się tuż przed finałem. Otrzymaliśmy specjalne zezwolenie od FIFA, aby wznowić rozgrywki, gdy do końca mistrzostw świata pozostanie już tylko jeden mecz - przekazał były selekcjoner reprezentacji USA.
I właśnie możliwość tak szybkiego debitu była elementem presji na Roberta Lewandowskiego ze strony klubu podczas negocjacji.
- Wiemy, że potrzebujemy załatwić sprawy imigracyjne. Jeśli chcemy to wszystko załatwić, potrzebujemy decyzji do określonego terminu, bo inaczej będzie to niemożliwe. Nie będziesz mógł zadebiutować 16 lipca przeciwko Vancouver Whitecaps, przeciwko swojemu przyjacielowi Thomasowi Muellerowi, chyba że podejmiemy decyzję do określonego terminu - taką wiadomość od swojego nowego pracodawcy otrzymał kapitan reprezentacji Polski. I ostatecznie zdecydował się na przenosiny do ligi MLS.
Zdaniem Gregga Berhaltera, mimo zaledwie kilkunastu dni do pierwszego spotkania Chicago Fire po przerwie, "Lewy" będzie gotowy, by wybiec na murawę.
- Jeśli chodzi o Roberta, to moim zdaniem on jest po prostu maszyną. Facet to absolutny profesjonalista. Dla niego chodzi o to, jak doprowadzić się do wystarczającej formy, żeby móc wdziąć udział w tym meczu, jeśli do tego dojdzie. Myślę, że do tego dojdzie, ale zobaczymy. Nie ma presji. Chodzi o bezpieczeństwo i rozsądek - powiedział 52-latek w "Kanale Sportowym".
Wystawił przy tym Robertowi Lewandowskiemu piękną laurkę.
- Myślę, że dla klubu to niesamowity transfer - stwierdził, wspominając przy tym pierwsze mistrzostwo Chicago Fire zdobyte w debiutanckim sezonie 1998 przy udziale "bardzo wpływowych polskich piłkarzy".
- Teraz mamy rok 2026 i udało nam się pozyskać najlepszego, absolutnie najlepszego polskiego piłkarza wszech czasów. To więc wielka chwila dla klubu, dla miasta i dla ligi - zaznaczył. I dodał:
Uważamy Roberta za najlepszego napastnika ostatnich 15 lat. Najlepszego napastnika tego pokolenia. Nie możemy się doczekać, aż przyjedzie do Chicago i pomoże drużynie














