Snajper z Madrytu zastąpi Lewandowskiego? Szalony plan Barcelony, gwiazdor nadał komunikat
Wszystko wskazuje na to, że po zakończeniu sezonu FC Barcelona rozstanie się z Robertem Lewandowskim. Polakowi wygasa bowiem umowa wraz z ostatnim dniem czerwca. Wedle wszelkich doniesień "Blaugrana" marzy o tym, aby jego następcą został Julian Alvarez, który błyszczy w Atletico Madryt. Argentyńczyk niespodziewanie nadał komunikat w tej sprawie.

Robert Lewandowski przychodził do zespołu FC Barcelona ze świadomością tego, że może z niej odejść, gdy wygaśnie podpisany w 2022 roku kontrakt. Wszystko oczywiście ze względu na wiek. "Lewy" dla Barcelony był wyjątkowo luksusową opcją do wzmocnienia ataku, ale w perspektywie średnioterminowej, a nie całej dekady.
W tym momencie zdaje się, że właśnie tak zakończy się ta historia. Umowa Lewandowskiego wygaśnie za kilka miesięcy, a dziennikarze dość zgodnie donoszą, że do jej przedłużenia nie dojdzie. W związku z tym klub musi rozpocząć poszukiwania nowego napastnika do zespołu.
Alvarez otworzył drzwi Barcelonie. Zastąpi Lewandowskiego?
Jedną opcją jest zaufanie Ferranowi Torresowi, ale zdaje się, że wybór będzie inny. Oczywiście wszystko warunkują pieniądze, ale jeśli z tym nie będzie problemu, to wymarzonym transferem "Blaugrany" do ataku jest Julian Alvarez. Argentyńczyk to jednak wybór bardzo drogi i taki ruch z pewnością wymagałby wielkiego wysiłku.
Kompletnie niespodziewanie głos w tej sprawie zdecydował się zabrać sam Alvarez. - Cóż, nie wiem. Widzę, co ludzie piszą w social mediach. W Hiszpanii bardzo dużo mówi się o mnie i o Barcelonie. Teraz skupiam się na Atletico i zobaczymy, co będzie na koniec sezonu - powiedział w rozmowie z "L'Equipe" napastnik.
W hiszpańskich mediach mówi się, że Atletico w przypadku transferu, będzie oczekiwało za swojego gwiazdora około 200 milionów euro. Trudno się dziwić, w tym sezonie Argentyńczyk wystąpił w 14 meczach, w których strzelił dziewięć goli i czterokrotnie asystował swoim kolegom.











