Słowa uznania dla Roberta Lewandowskiego. "Złotych klamek nie potrzebuje"
Po odejściu z Barcelony Robert Lewandowski ma związać się z Chicago Fire i w wieku 38 lat spróbować zawojować amerykańską Major League Soccer. Jacek Ziober grał zarówno w hiszpańskiej ekstraklasie, jak i w MLS. Uważa, że to właściwa decyzja kapitana reprezentacji Polski. - Do siwej brody i odcinania kuponów jeszcze u Roberta daleka, daleka droga - twierdzi 46-krotny reprezentant Polski.

Andrzej Klemba: Amerykańska MLS to dobry wybór Lewandowskiego? Pieniądze, o których mówiło się w kontekście Arabii Saudyjskiej, jednak się nie liczyły?
Jacek Ziober, były gracz ŁKS, Montpellier, Osasuny i Tampa Bay Mutiny: MLS jest bardzo dobrym wyborem. Wielu patrzyło Lewandowskiemu w portfel, ile zarobi, a ja myślę, że duży wpływ na decyzję miało to, że jest tam Leo Messi i dał przykład. Po co pilnować złotych klamek, jak można dalej spełniać się w większej kulturze sportowej i piłkarskiej. Robert wykazał dużo inteligencji w wyborze i ta decyzja była dogłębnie przemyślana.
Piłkarsko to jednak chyba trochę niższy poziom niż La Liga i jest szansa, że nadal będzie błyszczał?
- Piłkarsko na pewno, ale uwierz mi, gdybyśmy usiedli i obejrzeli kilka spotkań MLS z zawodnikami z Kolumbii, Brazylii, Urugwaju czy jeszcze innych krajów hiszpańskojęzycznych wspartych gwiazdami z doświadczeniem z Europy, to byśmy się zdziwili na jak wysokim poziomie wyszkolenia technicznego i taktycznego stoi ta liga. A Robert będzie tam błyszczał. Zresztą błyszczałby też dalej w Katalonii, tyle że tu podejmowane są dziwne decyzje, dla mnie radykalne. Robert wychodził na mecz, nie strzelał i od razu psy na nim wieszano, że jest stary i nie nadąża. A przecież niektórzy z drużyny nie chcieli mieć konkurencji i nie chciano grać piłek do Lewego. I kolejna ważna sprawa - jeżeli słucha się Yamala, samoluba chcącego rządzić, to pozamiatane. Niestety, trener Flick ulegał naciskom.
Chicago to stolica Polonii. Chyba więc najlepszy wybór choć niekoniecznie sportowo.
- Amerykanie słuchają wypowiedzi dokładnie i liczy się zwycięstwo jak najprędzej. Robert będzie musiał tu udowodnić siłę i umiejętności na wysokim poziomie. Tam ludzie euforycznie są za tobą, ale szybko może się przydarzyć krytyka, bo oni nie żyją historią. Liczy się tylko tu i teraz.
Fire ostatnio wygrało ligę w 1998 roku. Z Lewym nadzieję będą rozbudzone?
- Rzeczywiście Chicago tytuł mistrzowski zdobyło wieki temu i to nie w tym systemie grania, co jest teraz. Przez te lata piłka mocno ewoluowała. Kiedy graliśmy w MLS z Romkiem Koseckim czy Piotrkiem Nowakiem, to rzuty karne strzelało się biegnąc z środka boiska z piłką na bramkarza. Strażacy będą mieli jednak wielkie nadzieje po przyjściu Lewandowskiego.
A co po takim transferze z Lewandowskim i reprezentacją Polski?
- A co stało się z Leo Messim i kadrą? Ciekawe jakie, by padały odpowiedzi internautów z Argentyny. Przecież też się przeniósł z Europy do MLS. I błyszczy na mundialu. Dla mnie liczy się forma zawodnika, głód grania, pozytywne nastawienie i chęć pomocy kadrze, a także brak znudzenia tym zawodem. Myślę, że do siwej brody i odcinania kuponów jeszcze u Roberta daleka, daleka droga.















