Skandal w La Liga, Lewandowski i spółka oszukani. FC Barcelona reaguje, jest oświadczenie
Aż osiem dni zajęło hiszpańskiemu Komitetowi Technicznemu Sędziów zbadanie kontrowersyjnej sytuacji, do jakiej doszło w derbach Katalonii pomiędzy Barceloną, a Gironą. Werdykt? Oczywista pomyłka na niekorzyść Roberta Lewandowskiego i spółki. Barca została oszukana przez zespół sędziowski, a na reakcję ze strony klubu nie trzeba było długo czekać. Jeszcze we wtorek pojawił się oficjalny komunikat.

W oparach skandalu kończyły się derby Katalonii pomiędzy Barceloną i Gironą, rozgrywane w ramach 24. kolejki La Liga. W trakcie akcji bramkowej gości na 2:1 w ewidentny sposób faulowany był Jules Kounde. Rywal z pełnym impetem nadepnął mu na stopę, co widzieli wszyscy. Poza arbitrem. Co szokowało jeszcze bardziej, zespół VAR po analizie sytuacji nie wezwał go nawet do monitora.
FC Barcelona skrzywdzona przez abitra. Jest potwierdzenie
Reperkusje sytuacji, która kosztowała "Dumę Katalonii" porażkę i utratę pozycji lidera La Liga były błyskawiczne. Odpowiedzialnego za kierowanie VAR-em sędziego od razu zawieszono. Na głównego zaś spasły gromy ze strony kibiców. Zwłaszcza że to właśnie on w ubiegłym sezonie anulował trafienie dla Barcy w analogicznej sytuacji, gdy to Kounde nadepnął rywalowi na stopę w trakcie akcji bramkowej.
FC Barcelona postanowiła, że tak sprawy nie zostawi i skierowała do La Liga oficjalną skargę po meczu. Osiem dni trwało jej rozpatrywanie, a werdykt zapadł we wtorek. Jaki? "Blaugrana" została w ewidentny sposób skrzywdzona.
"Akcja kończąca się golem wymaga szczegółowego przeglądu fazy ataku. W indywidualnym pojedynku poza polem karnym napastnik Girony nadepnął na nogę obrońcy Barcelony tuż przed podaniem piłki koledze z drużyny, który zdobył bramkę. VAR przegląda całą fazę ataku i uznając ją za działanie interpretowane przez sędziego, utrzymuje decyzję na boisku potwierdzającą gola" - słyszymy w materiale, który cytuje kataloński "Sport".
"Jeśli gracz nadepnie na przeciwnika z niepotrzebną siłą, musi zostać ukarany (...) Takie wykroczenie powinno być karane faulem i żółtą kartką. VAR musi interweniować, powiadomić sędziego o zmianie decyzji ponieważ jest to oczywisty, oczywisty błąd - padło wprost.
FC Barcelona reaguje na komunikat od sędziów. Stanowczy apel
Oczywiście nikt w tej sytuacji Barcy punktów nie zwróci, mecz nie zostanie powtórzony, a poczucie niesmaku pozostanie na długo. Po publikacji oświadczenia ze strony hiszpańskiego Komitetu Technicznego Sędziów FC Barcelona postanowiła wydać swój komunikat.
Przyznanie się do błędu to duży krok. Następnym jest unikanie go
Frustracja związana z żenująco niskim poziomem sędziowania w Hiszpanii osiągnęła już punkt krytyczny. Ci mylą się nie tylko na niekorzyść Barcelony. Wiele zażaleń pod adresem ich pracy miał także Real Madryt, czy Atletico. Pytanie, czy doczekamy się czasów, gdy wobec arbitrów będą wyciągane poważniejsze konsekwencje po rażących pomyłkach, aniżeli chwilowe odsunięcie od prowadzenia meczów.














