Sensacja o krok. Tego w UEFA jeszcze nie widzieli. Lewandowskiemu zostały 3 godziny
Faza ligowa Ligi Mistrzów jest już na finiszu. FC Barcelona wciąż jednak walczy o miejsce w czołowej ósemce tabeli, a Robert Lewandowski... o swoją premierową w bramkę w obecnej edycji elitarnych rozgrywek. Jeśli nie zdoła jej ustrzelić, będzie można mówić o sporej sensacji. Przed Polakiem jeszcze jednak 2 szanse, przekładające się na 3 godziny gry. A to wszystko dzięki decyzji UEFA sprzed kilku lat. Czy Robert Lewandowski zdoła się przełamać?

1, 4, 4, 2, 7, 5, 3, 8, 10, 3, 9, 5, 1, 9 - ta kombinacja cyfr to żaden tajemny kod broniący dostępu do tajnego sejfu, a dorobek bramkowy Roberta Lewandowskiego w fazach grupowych - tudzież ligowych - poszczególnych edycji Ligi Mistrzów.
Po szybkiej analizie tych wartości w oczach rzuca się jedno - jeszcze nigdy w całej swojej karierze Polak nie przeszedł przez pierwszą fazę rozgrywek Champions League bez choćby jednego trafienia. Teraz jest jednak tego bliski, bo jego konto bramkowe wciąż świeci pustkami. Dlatego też, jeśli tym razem przed meczami pucharowymi na portalu UEFA pierwszy raz będzie widniało okrągłe zero, będzie można mówić o nie lada sensacji.
Oczywiście, reprezentant Polski stracił w tym sezonie miano niekwestionowanego numeru jeden w obsadzie ataku FC Barcelona. Hansi Flick często wykorzystuje go w roli jokera, choć bywały i takie spotkania, które 37-latek oglądał w całej długości z ławki rezerwowych.
W Lidze Mistrzów otrzymywał jednak szanse regularnie. Zanotował w niej pięć występów (z Newcastle, PSG, Club Brugge, Chelsea i Eintrachtem Frankfurt), co przełożyło się łącznie na 248 minut.
Liga Mistrzów. Robert Lewandowski czeka na premierową bramkę. Sensacja wisi w powietrzu
Problemem "Lewego" nie jest jednak brak skuteczności, a samych okazji strzeleckich. Według statystyk portalu Sofascore, kapitan "Biało-Czerwonych" osiągnął współczynnik goli oczekiwanych (xG) na poziomie 0,63. Dla porównania, w przypadku Ferrana Torresa wyniósł on 2,34, co przełożyło się na dwa trafienia.
Teraz Hansi Flick nie będzie mógł jednak liczyć na Hiszpana, który nabawił się kontuzji mięśniowej, co otwiera na oścież drzwi do pierwszego składu przed Lewandowskim. Pytanie, jak Polak skorzysta z tej szansy. Przed nim maksymalnie 180 minut, czyli 3 zegarowe godziny gry.
A to wszystko dzięki decyzji UEFA, która od sezonu 2024/25 zrewolucjonizowała rozgrywki Ligi Mistrzów, wprowadzając do niej tak zwany "system szwajcarski". W ten sposób faza grupowa została zastąpiona fazą ligową, co wydłużyło walkę o awans do pucharowej części rywalizacji o dwie dodatkowe kolejki. Te właśnie przed Barceloną, która dziś zmierzy się na wyjeździe ze Slavią Praga, a za tydzień podejmie FC Kopenhaga.
Fani "Dumy Katalonii" z pewnością liczą na skuteczność Roberta Lewandowskiego, bo ich klub wciąż walczy o miejsce w czołowej ósemce, co pozawala z automatu zakwalifikować się do 1/8 finału, bez konieczności występu w dodatkowej fazie play-off.
UEFA Champions League. Bramki Roberta Lewandowskiego w fazie grupowej/ligowej
- Sezon 2011/12 - 1 gol
- Sezon 2012/13 - 4 gole
- Sezon 2013/14 - 4 gole
- Sezon 2014/15 - 2 gole
- Sezon 2015/16 - 7 goli
- Sezon 2016/17 - 5 goli
- Sezon 2017/18 - 3 gole
- Sezon 2018/19 - 8 goli
- Sezon 2019/20 - 10 goli
- Sezon 2020/21 - 3 gole
- Sezon 2021/22 - 9 goli
- Sezon 2022/23 - 5 goli
- Sezon 2023/24 - 1 gol
- Sezon 2024/25 - 9 goli
- Sezon 2025/26 - jak dotąd 0 goli

















