Semirunnij ujawnił prawdę o swoim stosunku do Lewandowskiego. A do tego gorzkie wyznanie
Władimir Semirunnij rozpoczął już przygotowania do nowego sezonu, ostatnio trenował w Barcelonie, a przy okazji zwiedzał miasto. Później w wywiadzie dla PAP zdradził, jaki jest jego stosunek do innego z reprezentantów Polski związanego ze stolicą Katalonii, Roberta Lewandowskiego. Wprost przyznał, że kibicuje piłkarzowi, ale przy okazji zdobył się na gorzkie wyznanie.

Władimir Semirunnij podczas zorganizowanej 11 kwietnia Gali Olimpijskiej otrzymał rower od Czesława Langa, który pełnił funkcję attaché polskiej reprezentacji olimpijskiej. Legendarny kolarz przyznał wówczas, że wicemistrz olimpijski w łyżwiarstwie szybkim pod pewnym względem przypomina mu Tadeja Pogacara, przez wielu uznawanego za obecnie najlepszego kolarza na świecie.
"Dałem słowo i go dotrzymałem. To było bardzo spontaniczne. Zobaczyłem Władka, jego warunki fizyczne i mówię: Kurczę, on może być jak Tadej Pogacar, najlepszy kolarz świata. Nie będę go zabierać z łyżew, ale jakby przyszła mu chęć wsiąść na rower to postanowiłem mu go wręczyć" - wyznał.
Semirunnij zapowiedział, że sprzęt wykorzysta, z jego najnowszej wypowiedzi dla Polskiej Agencji Prasowej wynika zresztą, że dużo jeździ na rowerze. W ten sposób przygotowuje się do nowego sezonu, ostatnio wybrał się na pięć dni Barcelony, tam również trenował biegając i ćwicząc na siłowni.
Władimir Semirunnij wprost ws. Roberta Lewandowskiego
Wicemistrz olimpijski, który od niemal roku posiada polskie obywatelstwo, w Barcelonie jednak nie tylko trenował. Czas wolny przeznaczył na zwiedzanie miasta, jednak nie odwiedził wszystkich atrakcji. Pominął m.in. stadion Camp Nou, na którym mecze rozgrywa FC Barcelona. W rozmowie z PAP przy okazji przyznał, jaki jest jego stosunek do Roberta Lewandowskiego.
"Kibicuję Robertowi Lewandowskiemu" - zaczął, po czym padło gorzkie wyznanie. "Ale nie jestem fanem piłki" - wypalił.
Podczas rozmowy padł też temat rozpoznawalności. I tego, czy Semirunnij cieszy się tak dużym zainteresowaniem kibiców, jak piłkarze.
Kibice, gdy mnie rozpoznają, to robią zdjęcie, proszą o autograf. To jest fajne. Spokojnie chodzę do sklepów czy do kina. Nie mam z tym problemu. Nie mogę jednak ocenić jak to jest w przypadku piłkarzy














