Sceny z koszulkami Lewandowskiego. Klub wszystko ujawnił. To nie fotomontaż
Robert Lewandowski związał się kontraktem z Chicago Fire. Kibice "Strażaków" niemalże oszaleli na punkcie polskiego napastnika. Klub opublikował nagranie, które pokazuje, że miejscowi fani są wniebowzięci po tym transferze, a minęło raptem kilka dni od ogłoszenia umowy.

W poniedziałek (29 czerwca) zakończyła się saga związana z klubową przyszłością Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik po czterech latach spędzonych w Barcelonie przenosi się do Chicago Fire. 37-latek ma zarobić w USA około 20 milionów dolarów za sezon, a umowa obowiązuje do wiosny 2028 roku.
Lewandowski w Chicago będzie występować ze "swoim" ulubionym numerem, a więc "9". Na początku nie było to takie pewne, ponieważ ta cyfra była przypisana do obecnie najlepszego strzelca zespołu - Hugo Cuypersa. Klub ostatecznie potwierdził, że "Lewy" będzie miał przypisaną "dziewiątkę". - Dla mnie decyzja o oddaniu mu tego numeru była bardzo prosta. Naprawdę mam nadzieję, że razem osiągniemy wiele sukcesów na boisku - powiedział Cuypers.
Sceny w sklepie Chicago Fire. Chodzi o Lewandowskiego
W środę (1 lipca) o godz. 13:00 czasu amerykańskiego ruszyła sprzedaż koszulek z nazwiskiem Lewandowskiego. Oficjalny trykot meczowy z nazwiskiem Polaka kosztuje 194,99 dolarów, czyli około 740 zł. Ale taka cena nie odstraszyła kibiców, którzy chcieli natychmiast nabyć koszulkę z nazwiskiem nowej gwiazdy.
W sklepie Chicago Fire ustawiły się potężne kolejki, co widać na jednym z nagrań udostępnionym przez sam klub.

Wideo na pewno nie jest fotomontażem. Potwierdził to zresztą wysłannik Interii do USA. - "Zainteresowanie przerosło oczekiwania - pierwsza partia wyprzedała się błyskawicznie. Jeśli ktoś przyszedł niedługo po otwarciu sklepu - nie dostał swojej szansy. Pracownicy spodziewają się, że podobnie może być z kolejnymi dostawami" - pisał Przemysław Langier, który miał okazję odwiedzić w środę sklep "Strażaków".
Amerykanie spodziewają się, że kolejne partie z nazwiskiem Lewandowskiego rozejdą się równie szybko. Po prostu każdy fan zespołu chce mieć ten trykot przed pierwszym oficjalnym meczem Polaka w nowych barwach.
Kiedy Lewandowski może zadebiutować w Chicago Fire? Polak jeszcze nie dołączył do kolegów z drużyny, ale napływają informację, że w rozgrywkach MLS może błyskawicznie zadebiutować. Liga wraca do gry 17 lipca. "Strażacy" zagrają wówczas z Vancouver Whitecaps - liderem konferencji zachodniej MLS, w składzie którego jest m.in. dobry znajomy "Lewego" z Bayernu Monachium Thomas Muller.














