Reklama

Reklama

Robert Lewandowski w drodze po rekord Gerda Muellera. Augsburg jedną z ulubionych ofiar Polaka

22 maja 2021 roku może zapisać się złotymi zgłoskami w historii Bundesligi. Już dziś Robert Lewandowski stanie przed szansą, by pobić legendarny rekord Gerda Muellera, strzelając swoją 41. bramkę w tym sezonie niemieckiej ekstraklasy. Szanse na to są spore, bo Augsburg to jedna z ulubionych "ofiar" Polaka. Na samą myśl o starciu z Lewandowskim piłkarzom "Fuggerstaedter" mogą ugiąć się kolana.

Co zrobić, by powstrzymać Lewandowskiego? - Musielibyśmy zamknąć go w szatni - zażartował przed meczem piłkarz Augsburga Andre Hahn (więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ - kliknij). Trudno nie zgodzić się z jego wypowiedzią.

Brakuje bowiem słów, by opisać to, co "Lewy" wyczynia w tym sezonie na boiskach Bundesligi. Strzelił już 40. bramek, wyrównując rekord Gerda Muellera. W sobotnim starciu z Augsburgiem może przejść do historii niemieckiej piłki jako samodzielny rekordzista.

Lewandowski miło wspomina mecze z Augsburgiem

Reklama

Warto zauważyć, że kapitan polskiej kadry miło wspomina poprzednie mecze z Augsburgiem. Był bezpośrednio zaangażowany przy 25 bramkach zdobytych przez jego drużyny (Borussię Dortmund i Bayern Monachium) w meczach z obecną ekipą Rafała Gikiewicza. Tylko Wolfsburg stracił więcej, bo 27 goli po akcjach, w których "Lewy" asystował lub trafiał do siatki.

W dwóch ostatnich meczach domowych z Augsburgiem Lewandowski brał udział w siedmiu z dziewięciu akcji bramkowych. Sam zanotował pięć trafień i dwukrotnie wystawiał piłkę kolegom. Dziś będzie skupiony przede wszystkim na pokonaniu Gikiewicza, a partnerzy z Bayernu Monachium na pewno będą szukać Polaka w polu karnym rywala.

TB

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | fc augsburg | Bundesliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje