Robert Lewandowski ujawnia po latach. "To było największe wyzwanie"
Reprezentanci Polski w piłce nożnej biorą obecnie udział w zgrupowaniu przed wrześniowymi meczami Ligi Narodów. Wraz z początkiem września na wspominki wzięło się kapitanowi naszej kadry, Robertowi Lewandowskiemu. 36-letni napastnik FC Barcelona opowiedział o swoich najważniejszych wspomnieniach z czasów szkolnych i przy okazji zdobył się na dość niespodziewane wyznanie.

W Warszawie trwa właśnie zgrupowanie piłkarskiej reprezentacji Polski przed meczami ze Szkocją i Chorwacją w ramach Ligi Narodów. Powołani przez Michała Probierza zawodnicy w pocie czoła przygotowują się do występów na murawie, znaleźli jednak chwilę, aby porozmawiać z dziennikarzami i nagrać content na media społecznościowe. Na profilu "Łączy nas piłka" pojawiło się teraz ciekawe nagranie z udziałem Roberta Lewandowskiego.
Robert Lewandowski wrócił wspomnieniami do czasów szkolnych. "Nie wagarowałem dużo"
Na opublikowanym na Instagramie nagraniu “Lewy" przy okazji rozpoczęcia roku szkolnego 2024/2025 opowiedział o swoich wspomnieniach z czasów szkolnych. Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski wyznał, że jego ulubionymi przedmiotami były geografia i matematyka, jednak były zajęcia z którymi miał większe problemy. "Fizyka, chemia. To było największe wyzwanie" - ujawnił.
Najlepiej 36-latek z czasów szkolnych wspomina... przerwy, które wraz z kolegami spędzał na graniu w futbol. "Najbardziej to przerwy, na których graliśmy w piłkę. Zawsze zlepialiśmy taką piłkę z papieru, owiniętą taśmą i 15 minut, chyba że dłuższa przerwa 20-minutowa, to w piłkę graliśmy na korytarzu" - stwierdził.
Z opowieści “Lewego" wynika, że choć miał on problemy z kilkoma przedmiotami i najbardziej w szkole lubił przerwy między lekcjami, to jednak starał się być przykładnym uczniem i nie sprawiał problemu nauczycielom. "Ja nie wagarowałem dużo. Raczej byłem uczniem przykładnym z przedmiotów, które lubiłem, a z innych przedmiotów takim, że raczej gdzieś tam bazowałem na tym, że wiedziałem, jak zaliczać, po prostu z inteligencją, ale czy byłem przykładny? Raczej nie stwarzałem problemów wychowawczych. Zdarzało się, że nie wszystko było idealnie, ale raczej chodziłem z uśmiechem na twarzy do szkoły. Przez to, że moja mama była nauczycielką, to nie mogłem za bardzo obniżać lotów" - wyjawił.
Pierwszy mecz "Biało-Czerwoni" zagrają na Stadionie PGE Narodowym w czwartek 5 września. Wówczas ich rywalami będą piłkarze ze Szkocji. Kilka dni później panowie przeniosą się do Osijeka, gdzie w niedzielę 8 września rozegrany zostanie mecz z Chorwacją. Relacje "na żywo" z tych spotkań śledzić będzie można na stronie Interii. Tomaszewski skontrował Szczęsnego. Bezkompromisowe słowa o decyzji Probierza











