Robert Lewandowski pominięty. Jak będzie tym razem? Kluczowa decyzja Hansiego Flicka
FC Barcelona szykuje się do meczu, w którym nie może się potknąć, jeśli chce skończyć fazę ligową Champions League w najlepszej ósemce. Na Spotify Camp Nou po ponad trzech latach ponownie przyjeżdża Eintracht Frankfurt. Kibice mistrzów Hiszpanii mogą debatować o zestawieniu personalnym, bo w składzie jest kilka ważnych niewiadomych. Jedna z nich dotyczy Roberta Lewandowskiego.

Już o godzinie 21:00 FC Barcelona zagra na Spotify Camp Nou mecz 5. kolejki fazy ligowej Champions League z niemieckim Eintrachtem. Jeśli mistrzowie Hiszpanii chcą uniknąć gry w lutowej rundzie play-off (nieoficjalnie zwaną 1/16 finału), to raczej nie mają marginesu błędu. Na koncie posiadają zaledwie 7 oczek, to konsekwencje porażek z Paris Saint-Germain i Chelsea oraz remisu z Clubem Brugge. Komplet punktów w ostatnich trzech spotkaniach oznaczałby prawdopodobnie zmieszczenie się w TOP8, w zeszłym sezonie to właśnie 16 pkt było tą kluczową granicą.
W styczniu "Dumę Katalonii" czekają jeszcze starcia ze Spartą Praga i FC Kopenhagą.
Wróćmy do konfrontacji z zespołem z Frankfurtu. Hansi Flick ma przed sobą tak duży wachlarz możliwości, że zdaniem prasy pewnych miejsca w jedenastce może być tylko sześciu zawodników: Joan Garcia, Alejandro Balde, Pau Cubarsi, Pedri, Lamine Yamal i Raphinha.
Co z innymi pozycjami? Spore szanse na grę od pierwszej minuty ma wracający po grypie Frenkie de Jong, w składzie nie zmieściło go tylko "Mundo Deportivo", które uznało, że w środku pola zagra Eric Garcia. Nie jest jednak jasne, jaka rola przypadnie Hiszpanowi - "As" twierdzi, że prawa strona defensywy (ta redakcja jako jedyna wykluczyła Julesa Kounde), a "Marca", że jej środek. "Sport" rozegrał to bezpiecznie i postawił ukośnik między nazwiskami Garcii i Gerarda Martina.
Ciekawie jest też w ataku - sobotni mecz z Realem Betis Robert Lewandowski przesiedział na ławce rezerwowych. Miał odpoczywać i być szykowanym właśnie na Eintracht, ale przeciwko podopiecznym Manuela Pellegriniego rozstrzelał się Ferran Torres, w 40 minut skompletował klasycznego hat-tricka.
Decyzja Flicka nie jest więc oczywista, co widać na grafikach dzienników. "Marca" spodziewa się miejsca dla polskiego napastnika i Marcusa Rashforda, ale już z kolei "As" wskazał na Hiszpana. Z kolei "Sport"... znalazł miejsce dla obu, uważa że "El Tiburon" zacznie spotkanie na lewym skrzydle i wygryzie z zestawienia Fermina Lopeza. Jest to możliwe, bo w sobotę Yamal grał na "dziesiątce", a potrafi to robić też Raphinha. Wtedy zwalnia się miejsce na flance.
Z kolei "Mundo Deportivo" przyznało, że nie jest w stanie rozstrzygnąć nazwiska wybrańca na środek ataku, stawia sprawę 50 na 50. Czeka nas więc ciekawe oczekiwanie na ogłoszenie FC Barcelony ws. decyzji niemieckiego szkoleniowca.
Przewidywany skład Barcelony na mecz Ligi Mistrzów z Eintrachtem Frankfurt:
Joan Garcia - Balde, Eric Garcia/Martin, Cubarsi, Kounde/Eric Garcia - Frenkie de Jong/Eric Garcia, Pedri - Raphinha, Yamal, Fermin Lopez/Rashford, Lewandowski/Ferran Torres.












