Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Robert Lewandowski zameldował się w niedzielny wieczór na MetLife Stadium, aby z bliska obejrzeć mecz Hiszpania - Argentyna w finale tegorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej. Kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski w tym roku nie brał udziału w zmaganiach, jednak nie miał zamiaru ominąć tak ważnego wydarzenia w świecie futbolu.
Obecność polskiego snajpera na finale mundialu nie umknęła brytyjskim dziennikarzom, którzy głośno zachwycali się strojem, jaki wybrał na ten wieczór "Lewy". Postawił on bowiem na klasyczny garnitur, szary krawat z drobną kratkę i brązowe buty, a stylizację dopełnił okularami przeciwsłonecznymi i zegarkiem.
"Ikona polskiej piłki prezentowała się elegancko w garniturze, udzielając wywiadu fotografom. 37-letni Lewandowski mieszka obecnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie w czerwcu dołączył do drużyny Chicago Fire, grającej w lidze MLS" - czytamy na portalu "The Sun".
Lewandowski się nie wahał. To im kibicuje w finale mundialu, jest nagranie
Hiszpania i Argentyna w walce o mistrzostwo świata
W tym roku o tytuł mistrza świata przyszło walczyć dwóm piłkarskim potęgą. I nie są to wcale "słowa na wyrost" - mowa tu przecież o obecnych mistrzach Europy i mistrzach Ameryki Południowej, a więc reprezentacji Hiszpanii i reprezentacji Argentyny.
Dla Lionela Messiego niedzielny finał był niezwykle ważny z dwóch powodów - kapitanowi "Albicelestes" przyszło bowiem walczyć nie tylko o obronę wywalczonego w 2022 roku w Katarze tytułu, ale także o tytuł króla strzelców tego turnieju. W tym zestawieniu poprzeczkę wysoko ustawił jednak Kylian Mbappe, który w meczu o trzecie miejsce z Anglią dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i podczas turnieju strzelił ostatecznie aż 10 bramek. To jednak nie zapewniło Francji brązowego medalu - "Synowie Albionu" w Miami byli bowiem nie do zatrzymania i wygrali mecz 6:4.
Niespodziewani goście podczas Halftime Show. Pojawili się u boku wielkiej gwiazdy












