Reklama

Reklama

Robert Lewandowski oddał hołd Gerdowi Muellerowi. Piękne słowa żony dawnego gwiazdora

Robert Lewandowski w sobotę został samodzielnym rekordzistą wszech czasów pod względem liczby goli w pojedynczym sezonie Bundesligi. Polak pozostawił w tyle Gerda Muellera. - Mój mąż zawsze się dziwił, że nikt go jeszcze nie przegonił - mówiła żona legendy niemieckiej piłki.

"Lewy" do siatki trafił w 90. minucie meczu przeciwko FC Augsburg, notując 41. trafienie w sezonie. "Bomber Der Nation" zgromadził ich 40, zatem w rubryce "rekordzista" widnieć będzie już tylko nazwisko Polaka.

Po zakończeniu sobotniego meczu Lewandowski udał się do muzeum Bayernu Monachium, gdzie spotkał się z żoną Muellera, Uschi, wręczając jej pamiątkową koszulkę z napisem "4ever Gerd". Małżonka słynnego niemieckiego piłkarza przyznała, że ten z pewnością nie czuje zazdrości.

- Zawsze dziwił się, że jeszcze nikomu nie udało się go przegonić. Gdyby mógł, jako pierwszy pogratulowałby Polakowi sukcesu - powiedziała.

Gerd Mueller cierpi na chorobę Alzheimera. Pierwsze jej objawy zdiagnozowano u niego w 2015 roku.

TC

Reklama



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje