Reklama

Reklama

Robert Lewandowski nie wykorzystał rzutu karnego. Po raz pierwszy od ponad dwóch lat

Robert Lewandowski w meczu z Herthą Berlin nie wykorzystał rzutu karnego. Polak nie trafił do siatki z jedenastu metrów po raz pierwszy od ponad dwóch lat. Z kolei Rune Jarstein jest pierwszym bramkarzem od blisko siedmiu lat, który obronił strzał z rzutu karnego Roberta Lewandowskiego.

Gdy w 12. minucie meczu Hertha - Bayern Lewandowski podchodził do rzutu karnego, wydawało się, że na pewno zamieni "jedenastkę" na bramkę. Niespodziewanie, jego strzał zatrzymał bramkarz Rune Jarstein.

Reklama

Golkiper Herthy BSC jest pierwszym bramkarzem od 17 sierpnia 2014 roku i meczu Bayern - Preussen Muenster, który obronił rzut karny, wykonywany przez Lewandowskiego. Poprzednio dokonał tego Daniel Masuch. Oznacza to, że od ostatniego obronionego rzutu karnego Roberta Lewandowskiego minęło 2364 dni co stanowi 6 lat, 5 miesięcy i 19 dni.

Od tamtej pory Lewandowski wykonał aż 51 "jedenastek", z których wykorzystał 48. Polak zaliczył dwa pudła - w marcu 2018 roku przeciwko HSV oraz w styczniu 2019 przeciwko VfB Stuttgart. Dziś jego strzał obronił Jarstein.

Jednocześnie przerwana została passa 18 wykorzystanych przez Lewandowskiego rzutów karnych z rzędu. 

Niewykorzystany rzut karny z Herthą był dopiero szóstą "jedenastką", której Lewandowski nie zamienił na gola. Wykorzystał z kolei 58 rzutów karnych, co oznacza, że Polak wykonuje je ze skutecznością 90,6%. Tylko sześciu zawodników z pięciu najmocniejszych lig świata przy przynajmniej 20 wykonanych "jedenastkach" może pochwalić się lepszym procentem skuteczności z jedenastu metrów.


WG, TC

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL