Robert Lewandowski już w USA. Nagle padła kwota. 330 milionów
Ostatnie godziny przyniosły przełom ws. przyszłości Roberta Lewandowskiego. Według medialnych doniesień kapitan polskiej kadry w piątek udał się do Chicago na rekonesans przed potencjalnym transferem do tamtejszego Chicago Fire. W obliczu ewentualnej przeprowadzki Polaka "Mundo Deportivo" przyjrzało się ofertom, którymi w tym momencie ma dysponować Lewandowski. Wymienione kwoty robią piorunujące wrażenie.

Spekulacje dotyczące przyszłości Roberta Lewandowskiego trwały od początku ubiegłego sezonu. Z biegiem czasu narracja się zmieniała, a sytuacja pozostawała dynamiczna. Wszelkie spekulacje przerwał sam zainteresowany, który 16 maja oficjalnie ogłosił swoje odejście z FC Barcelony.
W mediach od długiego czasu przejawiały się głównie dwa kierunki transferowe. "Lewego" potężnymi pieniędzmi kusić miały kluby z Arabii Saudyjskiej. Do wyścigu o kapitana polskiej kadry dołączyło również amerykańskie Chicago Fire. W międzyczasie pojawiały się jeszcze pogłoski o potencjalnym transferu do Włoch, lecz te szybko zostały zdementowane.
Przełom nastąpił w ostatni piątek. Jak poinformował na portalu "X" dziennikarz Przemysław Garczarczyk Robert Lewandowski w środku nocy polskiego czasu wylądował wraz ze swoim agentem na prywatnym lotnisku w Chicago. W ślad za tymi doniesieniami "Mundo Deportivo" przedstawiło szczegóły ofert złożonej Lewandowskiemu. W tle pojawia się prawdziwa fortuna.
Ogromne pieniądze dla Lewandowskiego. Hiszpanie zaprezentowali liczby
Katalończycy przeanalizowali sytuację Lewandowskiego, skupiając się przede wszystkim na ofertach z Arabii Saudyjskiej oraz MLS. Według ich informacji Polak w Chicago będzie mógł liczyć na 2-3 letni kontrakt opiewający na kwotę 20 milion dolarów rocznej wypłaty.
Ta kwota została zestawiona z tym, co według mediów oferują Saudyjczycy. W kontekście "Lewego" i potencjalnego transferu na Bliski Wschód padła kwota kosmicznej wypłaty rzędu 90 milionów dolarów (czyli 330 milionów złotych), która miała zostać zaoferowana Polakowi.
Na ten moment wydaje się jednak, że to Chicago znajduje się na pole position. Amerykanie mieli przygotować Polakowi wręcz królewskie przywitanie. W mediach społecznościowych szybko ukazały się specjalne bilboardy przygotowane na przyjazd Lewandowskiego.
Nie ma co kryć, Chicago jawi się jako zdecydowanie bardziej przyjazne miejsce do życia dla rodziny Lewandowskich. Według informacji przekazanych przez Romana Kołtonia prezentacja przygotowana przez gospodarzy miała wywrzeć na "Lewym" ogromne wrażenie. Polakowi przedstawiono m.in. projekt nowego stadionu Chicago Fire, a nawet budynek, w którym swój klub fitness miałaby mieć jego małżonka Anna.
Polak póki co znajduje się za oceanem w celu dokonania rekonesansu. Żadne wiążące decyzje jeszcze nie zapadły, a sam zawodnik miałby cały czas mieć pewne wątpliwości. Faktem jest jednak, że Lewandowski jest bliżej transferu do MLS niż kiedykolwiek wcześniej.
Zobacz również:














