Rewolucja w FC Barcelona. Hansi Flick się nie zawaha, hiszpańskie media potwierdzają
Miejsca na błędy FC Barcelona nie ma już zbyt wiele. Choć zespół prowadzony przez Hansiego Flicka ma cztery punkty przewagi nad Realem Madryt w lidze hiszpańskiej, do rozegrania pozostało kilka ważnych spotkań. Pierwszym z nich będzie sobotnia rywalizacja z Realem Valladolid. Od kilku dni spekuluje się, że Niemiec postawi na rewolucję w składzie Blaugrany, co potwierdzają hiszpańskie media w dniu meczowym.

Już w tym momencie można stwierdzić, że był to bardzo wymagający i trudny sezon dla piłkarzy Barcelony. A przecież jeszcze wiele ważnych meczów przed nimi. Duma Katalonii ma już na swoim koncie zwycięstwa w Pucharze Króla i Superpucharze Hiszpanii, ale że apetyt rośnie w miarę jedzenia, to w Barcelonie mają ochotę i na Ligę Mistrzów i na mistrzostwo Hiszpanii. W sobotę dojdzie do kolejnego rozdziału walki o drugie z wymienionych tytułów.
Blaugrana na wyjeździe zmierzy się z Realem Valladolid. Zespół ten to obecnie najgorsza drużyna La Liga. Real zdobył zaledwie szesnaście punktów w trzydziestu trzech spotkaniach i na wiele kolejek przed zakończeniem sezonu był pewny, że spadnie o szczebel niżej. Jest więc jasne, że brak zwycięstwa Blaugrany w sobotni wieczór byłby ogromną sensacją i bardzo mocno utrudniłby marsz po mistrzostwo Hiszpanii.
Flick postawi na rewolucję. Fani Barcelony mogą być zdumieni
Takiego scenariusza w stolicy Katalonii nie uwzględniają. Pewne jest natomiast coś innego. Od kilku dni mówi się, że Hansi Flick może bardzo mocno namieszać w wyjściowym składzie. Częściowo zostanie do tego zmuszony, bo trzech zawodników: Jules Kounde, Alejandro Balde i Robert Lewandowski są kontuzjowani i ich występy są wykluczone. Podobnie jest w przypadku Marca Casado, który niedawno wrócił do treningów z zespołem.
Jednak Flick będzie chciał dać odpocząć zawodnikom, którzy w ostatnim czasie grają dużo. Zmiany dotkną m.in. Wojciecha Szczęsnego, co niemiecki szkoleniowiec potwierdził na konferencji prasowej. "Uważam, że rotacja bramkarzy jest czymś dobrym. Dobrze, że Szczęsny odpocznie i zregeneruje się. Ter Stegen radzi sobie na treningach bardzo dobrze. Może teraz grać i nie myślę o niczym innym. Myślę tylko o nadchodzącym meczu z Valladolid, który jest dla Ter Stegena. Nie wiem, co będzie dalej" - stwierdził szkoleniowiec.
Będzie to więc pierwsza sytuacja od 15 stycznia i meczu z Betisem w Pucharze Króla, w której najpewniej nie zobaczymy polskiego zawodnika w meczu Barcy. Wówczas Szczęsny był zawieszony za czerwoną kartkę, a Lewandowski odpoczywał na ławce rezerwowych. W spotkaniu z Valladolid - według hiszpańskich mediów - w wyjściowym składzie ma zabraknąć również Lamine Yamala i Raphini. Flick postawi więc na całkowitą rewolucję.
Przypuszczalny skład Barcelony na mecz z Realem Valladolid: Marc-Andre ter Stegen - Gerard Martin, Ronald Araujo, Andreas Christensen, Hector Fort - Gavi, Eric García - Ferran Torres, Fermin Lopez, Ansu Fati - Pau Victor















