Reprezentacja w Polsce, a Lewandowski w USA. Jego żona ujawnia. Sensacyjna decyzja
Robert Lewandowski został w niedzielny wieczór bohaterem FC Barcelona w wygranym 4:2 meczu z Celtą Vigo. Wydawało się, że dzięki temu kapitan stawi się w poniedziałek na zgrupowaniu reprezentacji Polski opromieniony swoim hat-trickiem. "Lewy" jednak niespodziewanie nie stawił się w Warszawie, a poleciał do Stanów Zjednoczonych, co ujawniła jego żona Anna Lewandowska. O szczegółach ich eskapady donosi natomiast "Przegląd Sportowy Onet".

W niedzielę Robert Lewandowski kolejny raz błysnął skutecznością na boiskach La Liga. Polski snajper prowadził na Balaidos wymianę ciosów z ekipą Celty Vigo w imieniu FC Barcelona.
Już przed przerwą 37-latek miał na koncie dublet. A po zmianie stron skompletował hat-tricka, popisując się kapitalnym uderzeniem głową po dośrodkowaniu Marcusa Rashforda z rzutu rożnego. Nie dziwi więc, że po meczu "Lewy" nie krył zadowolenia.
- Ważne jest, aby wiedzieć, co możemy poprawić, ale jestem pewien, że uda nam się to w trakcie sezonu. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Wiemy, że przed nami jeszcze wiele meczów. Nie jest łatwo grać tutaj, zawsze mamy problemy, ale mamy 3 punkty. Kiedy wrócimy z reprezentacji, mam nadzieję, że będziemy grać lepiej i również będziemy wygrywać - powiedział nasz rodak.
Reprezentacja Polski. Lewandowski nie na zgrupowaniu, a w USA. Zaskakująca decyzja
No właśnie - reprezentacja. Zgrupowanie polskiej kadry startuje już dzisiaj. Kadrowicze Jana Urbana mają zjawić się w Hotelu Double Tree by Hilton do godziny 18:00.
Jak się jednak okazuje... nie dotyczy to Roberta Lewandowskiego, który zamiast do Warszawy, udał się w podróż do Stanów Zjednoczonych.
Całą sprawę wydała na jaw Anna Lewandowska, publikując w sieci zdjęcie z mężem.
Wczoraj hat-trick, dziś Big Apple
A "Big Apple" - czyli w tłumaczeniu "Wielkie Jabłko" - to sformułowanie, jakim nazywany jest Nowy Jork.
To właśnie tam, zamiast na zgrupowanie reprezentacji Polski, miał udać się w poniedziałek Robert Lewandowski. Do szczegółów sprawy dotarła redakcja "Przeglądu Sportowego Onetu" informując, że chodzi o udział w "okołoświątecznej ceremonii".
Więcej dowiemy się być może we wtorek. Właśnie wtedy Robert Lewandowski ma wziąć udział w "otwierającej" zgrupowanie konferencji prasowej, która zazwyczaj miała miejsce już w poniedziałek.
Zwykle po konferencji odbywał się trening częściowo otwarty dla mediów. Tym razem i w tym aspekcie doszło do zmiany, bo dziennikarze będą mogli uczestniczyć w zajęciach dopiero w środę.
Decyzja Roberta Lewandowskiego jawi się jako dość zaskakująca, zwłaszcza że przed reprezentacją Polski niezwykle trudny mecz eliminacyjny z Holandią, a także wyjazdowe starcie z Maltą. A przecież podróż do USA wiąże się z dodatkowym zmęczeniem oraz jet lagiem, który może dotknąć "Lewego".












