Reklama

Reklama

Reprezentacja Polski. Robert Lewandowski we „France Football”: Czy mógłbym wygrać „Złotą Piłkę”? Bez wątpienia

- Znam powody dla których „France Football” anulowało plebiscyt na „Złotą Piłkę”. Ale szczerze mówiąc uważam, że decyzja została podjęta, jakby tu powiedzieć… zbyt wcześnie – powiedział Robert Lewandowski w rozmowie w najnowszym wydaniu magazynu „France Football”.

Po raz drugi w tym roku polski napastnik Bayernu Monachium pojawił się na okładce prestiżowego czasopisma. Po raz drugi wywiad z Lewandowskim został zamieszczony jako główny materiał "FF". Polak usunął tym razem w cień - wciąż błyszczącego formą w Realu Madryt, ale niechcianego w reprezentacji Francji - Karima Benzemę oraz zmarłego w ubiegłym tygodniu niezwykle poważanego we Francji trenera - Gerarda Houlliera.

Reklama

Tytuł na okładce "FF" mówi wszystko. "Myślę, że mogę zaprosić do stołu Messiego i Ronaldo". Kapitan reprezentacji Polski odpowiada w ten sposób na pytanie, które dziennikarz magazynu zadał, nawiązując do słów Antoine Griezmanna sprzed dwóch lat. To wtedy francuski napastnik, po sezonie, w którym zdobył mistrzostwo świata, jako pierwszy powiedział, że "siedzi przy tym samym stole, co Messi i Ronaldo". A Lewandowski?

- Messi i Ronaldo siedzą przy tym samym stole od dawna, co czyni ich niezrównanymi. Z tego punktu widzenia nie wyobrażam sobie siebie obok nich. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę liczby z tego roku, tak samo jak z lat poprzednich, jestem raczej tak jak oni skuteczny. Myślę, że mogę zaprosić do stołu Messiego i Ronaldo, by zjedli ze mną - powiedział "Lewy".

Na pytanie, czy czuje się najbardziej kompletnym napastnikiem świata, Lewandowski powiedział, że "w tym roku na pewno tak". Poruszony został też natychmiast temat tego, czy polski napastnik nie czuje się rozżalony odwołaniem legendarnego plebiscytu "Złota Piłka", organizowanego właśnie przez "France Football" .

-  Znam powody dla których "France Football" anulowało plebiscyt na "Złotą Piłkę". Ale szczerze mówiąc uważam, że decyzja została podjęta, jakby tu powiedzieć.... zbyt wcześnie. Czy mógłbym go wygrać? Bez wątpienia. Ale zdobyłem inne ważne tytuły w 2020 roku, tak samo jak i "Złotą Piłkę", o czym możecie się przekonać zaglądając na mój Instagram - odpowiedział kąśliwie Lewandowski. Powołał się na gest kibiców Bayernu i reprezentacji Polski, którzy obdarowali 32-letniego napastnika symboliczną "Złotą Piłką".

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Lewandowski powiedział również, że jedynym poważnym kontrkandydatem dla niego mógł być jedynie inny piłkarz Bayernu Monachium. Przyznał, że i tak najważniejsze są dla niego trofea zdobyte przez jego drużynę. - Ale inne tytuły (indywidualne) pokazują, że dobrze pracujesz - mówił "Lewy".

Z wielu znanych już faktów ze swojej kariery były piłkarz Lecha Poznań w wywiadzie dla "FF" przypomina treningi w Borussii Dortmund. Zakładał się wtedy z Jurgenem Kloppem, że jeśli strzeli 10 goli podczas zajęć, to trener płaci mu 50 euro, a jeśli nie, to on płaci trenerowi 50 euro. - To był sposób, żeby podnieść moje umiejętności, przekroczyć kolejne granice i więcej pracować. W pierwszych tygodniach często dawałem mu 50 euro, ale potem przestaliśmy się zakładać - stracił zbyt wiele pieniędzy - opowiadał najlepszy strzelec Bundesligi.

Olgierd Kwiatkowski



------------------------------------------------

Samochód 20-lecia na 20-lecie Interii!

ZAGŁOSUJ i wygraj 20 000 złotych - kliknij.

Zapraszamy do udziału w 5. edycji plebiscytu MotoAs. Wyjątkowej, bo związanej z 20-leciem Interii. Z tej okazji przedstawiamy 20 modeli samochodów, które budzą emocje, zachwycają swoim wyglądem oraz osiągami. Imponujący rozwój technologii nierzadko wprawia w zdumienie, a legendarne modele wzbudzają sentyment. Bądź z nami! Oddaj głos i zdecyduj, który model jest prawdziwym MotoAsem!

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | Złota Piłka | Bundesliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje