Anna Lewandowska jeszcze przed przeprowadzką do Chicago głośno mówiła o tym, że obawia się zmian, jakie czekają jej rodzinę, a przede wszystkim córki jej i Roberta - Klarę oraz Laurę. Sytuacji z pewnością nie ułatwiał fakt, że kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Europę opuścił jeszcze w lipcu, podczas gdy jego żona domykała wszystkie sprawy przed opuszczeniem Hiszpanii na dłuższy okres czasu.
Po dotarciu do Stanów Zjednoczonych na początku sierpnia Anna Lewandowska od razu pospieszyła do internautów z prośbą o pomoc. Za pośrednictwem mediów społecznościowych 37-latka ogłosiła, że szuka sklepów spożywczych ze zdrową żywnością oraz miejsc, w których mogłaby trenować - także pod kątem przygotować do kolejnych startów w zawodach HYROX. Na ratunek "Lewa" nie musiała długo czekać i udała się na siłownię, którą wymieniano w poleceniach.
Podczas treningu w The Garage Chicago Gym Anna Lewandowska miała okazję poznać pracującą na tej siłowni trenerkę Ginę Caifano, a także influencera Ryana Meyersa, który od jakiegoś czasu - podobnie jak WAG piłkarskiej reprezentacji Polski - startuje w zawodach HYROX.
"Niedzielna sesja wyciskania potów. Upewniamy się, że Anna Lewandowska zostanie odpowiednio powitana w Chicago" - przekazał na Insta Stories.

A jednak, Szeremecie rozwiązał się język ws. Lewandowskiego. Ogłosiła u Owsiaka
Robert Lewandowski już zachwyca w Chicago Fire. W meczu Leagues Cup znów dał popis, trener zachwycony
Podczas gdy Anna Lewandowska powoli aklimatyzuje się za oceanem, Robert zalicza kolejne występy w barwach Chicago Fire. 2 sierpnia podczas ligowego meczu z Charlotte FC "Lewy" zdobył dwie bramki i przyczynił się do końcowego triumfu "Strażaków" 2:1. W nocy z niedzieli na poniedziałek polski snajper strzelił natomiast pierwszego gola w rozgrywkach Leagues Cup w meczu z klubem Santos Laguna. Ostatecznie ekipa Lewandowskiego wygrała spotkanie 3:1.
Po meczu trener Gregg Berhalter ujawnił, że "Lewy", choć nie znajduje się na optymalnym etapie przygotowań, pokazuje hart ducha podczas meczów. "Robert wciąż jest w trybie przedsezonowych przygotowań i jest gościem, który nie chciał schodzić z boiska i musi być wytrwały. Miał kilka okazji i zdobył niesamowitą bramkę. (...) To rzeczy, które Lewandowski potrafi robić. Jestem pewny, że chciałby mieć na koncie kilka goli więcej, ale jestem zadowolony z jego wysiłku i szczęśliwy, że był w stanie wytrwać przez 97 minut" - wyjawił.
Lewandowski postawił weto. Trener ogłasza. Niebywałe, co stało się potem












